Trener Lecha Poznań wziął udział w konferencji prasowej Lecha Poznań przed rewanżowym meczem 1/16 finału Ligi Konferencji Europy z norweskim FK Bodø/Glimt.
Frekwencja przy Bułgarskiej na mecz Lech Poznań - Bodø/Glimt
Wiadomo już, że pobity zostanie rekord frekwencyjny w trakcie wiosennego spotkania pucharowego przy Bułgarskiej. W sezonie 2008/2009, na mecz z portugalską Bragą przyszły dokładnie 29 133 osoby. Wynik ten z całą pewnością zostanie pobity, bo w tym momencie jest uprawnionych do wejścia około 32,5 tysięcy kibiców.
Trener John van den Brom liczy, że żywiołowy doping kibiców pomoże Lechowi Poznań awansować do 1/8 finału Ligi Konferencji.
- Cały czas jest fifty-fifty. No może 51 do 49 dla nas, bo rywale zagrają nie przeciwko 11, ale 12 zawodnikom. Tym 12. będą nasi kibice, wiem, że na trybunach zasiądzie ok. 35-36 tysięcy i bardzo liczę na ich wsparcie - powiedział na konferencji prasowej van den Brom.
Pierwszy mecz pomiędzy tymi drużynami zakończył się bezbramkowym remisem. Piłkarze Lecha Poznań w tyłach spisali się bez zarzutu. Jednak w ataku mogli zagrać zdecydowanie lepiej. Po raz kolejny zabrakło skuteczności, bo jedna z okazji była rewelacyjna.
Na grę Lecha Poznań spadła bardzo duża fala krytyki. Dziennikarz Marek Wawrzynowski napisał w ostrych słowach o niegodnej grze mistrza polski w Norwegii. Z kolei Kamil Kosowski na łamach Przeglądu Sportowego sugerował, że szkoleniowiec Lecha powinien stracić pracę w wypadku odpadnięcia na tym etapie rozgrywek.
John van den Brom nie spodziewa się jednak, że w meczu Lech – Bodo/Glimt jego zespół zdominuje rywala w kolejnym spotkaniu.
- Myślę, że to będzie takie same Bodø/Glimt, jak tydzień temu. Grali bardzo szybką piłkę, do tego jest to też bardzo zdyscyplinowany taktycznie i świetnie zorganizowany zespół. Co ważne, Bodø/Glimt gra tak samo na wyjazdach, jak u siebie. Obejrzeliśmy ich mecz z Arsenalem Londyn, z PSV Eindhoven i grali podobnie jak w Norwegii. Tego samego spodziewam się jutro - stwierdził szkoleniowiec Lecha Poznań.
Szkoleniowiec Bodø/Glimt także wypowiedzi się przed czwartkowym spotkaniem. Widać, że wierzy on w awans swojej drużyny do kolejnej rundy.
- Mieliśmy obóz przygotowawczy w Hiszpanii, gdzie mieliśmy okazję grać na obu typach murawy i szczerze mówiąc, czujemy się dobrze na sztucznej nawierzchni, jak i na trawie. Nie gra to dla nas żadnej roli. Byliśmy dobrze przygotowani na pierwszy mecz, ale to jest bardzo ważne, żeby wyciągać wnioski i uczyć się na każdym spotkaniu. Przyszło nam grać z naprawdę dobrym zespołem, ale my też jesteśmy świadomi naszej jakości. Chcę podkreślić, że Bodø/Glimt to Bodø/Glimt - mówi trener Kjetil Knutsen.
Źródło: Lech Poznań
