Joao Palhinha jest o krok od przejścia do Benfiki. Bayern Monachium porozumiał się z portugalskim klubem w sprawie transferu definitywnego, którego wartość opiewa na 17 milionów funtów. 31-letni pomocnik wraca do ojczyzny po skomplikowanym czasie spędzonym w Niemczech i Anglii.
Według zagranicznych doniesień Sky Sports News, o podpis zawodnika zabiegały również Aston Villa oraz Newcastle United. Zespół z Birmingham chciał jednak jedynie wypożyczenia, co zablokowało negocjacje, natomiast sam piłkarz nie był zainteresowany przenosinami do ekipy „Srok”. Ostatecznie impas wykorzystała Benfica, gdzie Palhinha ma ponownie współpracować z Marco Silvą. Klub z Lizbony pilnie potrzebował wzmocnień w środku pola po odejściu Jose Mourinho i w obliczu możliwego transferu Richarda Riosa.
Ostatni rok był dla Portugalczyka czasem niepewności. Po nieudanym debiutanckim sezonie w Monachium, pomocnik trafił na wypożyczenie do Tottenhamu. W barwach londyńskiego zespołu rozegrał 45 spotkań, spędzając na boisku blisko 3000 minut, co przełożyło się na siedem bramek i trzy asysty. Mimo solidnych statystyk, „Koguty” nie zdecydowały się na wykupienie zawodnika, co zmusiło go do szukania nowego pracodawcy tego lata.
Sytuacja w Bayernie stała się jasna po wypowiedzi Maxa Eberla, który zasugerował brak porozumienia z innymi kontrahentami ze względu na rozbieżne oczekiwania finansowe. Jak informuje portal SIC Notícias, kluby ostatecznie wypracowały konsensus na poziomie 15 milionów euro kwoty podstawowej oraz dodatkowych bonusów. Palhinha ma podpisać z nowym pracodawcą kontrakt obowiązujący do 2030 roku, co definitywnie kończy jego przygodę z Bundesligą.
