Po wczorajszych spotkaniach Polska utrzymała się na dziesiątej pozycji w rankingu UEFA. Jeżeli ten rezultat uda się obronić do końca sezonu, konsekwencje dla Ekstraklasy będą ogromne.
Ranking UEFA wpływa na to, jak będzie wyglądała pucharowa przyszłość Ekstraklasy. Polska zgromadziła obecnie 44,825 punktu i zajmuje dziesiątą pozycję. Najbliżej znajduje się reprezentująca jedenaste miejsce czeska federacja – 43,125 pkt.
Dlaczego akurat granica TOP 10 jest tak istotna? Jeżeli Polska zakończy obecny sezon na tej pozycji, mistrz Ekstraklasy z sezonu 2027/28 uzyska bezpośredni awans do fazy ligowej Ligi Mistrzów 2028/29.
To byłaby fundamentalna zmiana z perspektywy polskich klubów. Zamiast wieloetapowych kwalifikacji i ryzyka odpadnięcia jeszcze przed właściwą częścią rozgrywek mistrz kraju znalazłby się od razu wśród uczestników Champions League.
Lech i Jagiellonia zrobiły swoje
Pozycja Polski poprawiła się po bardzo udanym czwartku. Do krajowego współczynnika trafiło 0,500 punktu.
Największe zwycięstwa odniosły Lech Poznań oraz Jagiellonia Białystok. Kolejorz rozbił FC Thun 7:0, a Jagiellonia nie pozostawiła większych szans Iberii Tbilisi, wygrywając 4:0.
Raków Częstochowa zremisował 2:2 z Hajdukiem Split, natomiast Górnik Zabrze przegrał 2:3 z AS Monaco.
Teraz znaczenie będzie miała przede wszystkim regularność. O miejscu Polski na koniec sezonu zdecyduje suma punktów zbieranych przez kluby w kolejnych miesiącach. Szczególnie wartościowe mogą okazać się występy w fazach ligowych oraz ewentualne pozostanie naszych przedstawicieli w europejskich rozgrywkach na wiosnę.
Pierwsze korzyści mogą nadejść znacznie wcześniej
Rosnący współczynnik zmienia również perspektywę sezonu 2027/28. Przy zachowaniu obecnej listy dostępu UEFA zdobywca Pucharu Polski 2027 powinien rozpocząć eliminacje dopiero od rundy rozgrywanej w drugiej połowie sierpnia.
W praktyce oznaczałoby to tylko jeden dwumecz dzielący polski klub od Ligi Europy.
Istotne byłoby również rozstawienie. Obecne współczynniki Lecha, Legii Warszawa, Jagiellonii oraz Rakowa powinny wystarczyć, aby w takim przypadku znaleźć się po korzystniejszej stronie losowania i tym samym trafić na przeciwnika z „łatwiejszej” części.

