Barcelona wyrasta na potęgę pod wodzą Hansiego Flicka, a władze klubu nie zamierzają zwlekać z zabezpieczeniem przyszłości trenera. Choć obecna umowa Niemca wygasa w 2027 roku, Joan Laporta chce go zatrzymać na Spotify Camp Nou przynajmniej o dwanaście miesięcy dłużej. Oficjalne rozmowy ruszą tuż po zakończeniu obecnego sezonu.
Istnieje już ustne porozumienie, zgodnie z którym Flick podpisze kontrakt obowiązujący do 2028 roku. Barcelona planuje jednak pójść o krok dalej i umieścić w dokumencie zapis umożliwiający współpracę aż do lata 2029 roku. Klauzula ta ma aktywować się automatycznie, jeśli drużyna zrealizuje określone cele sportowe w kampanii 2027/28. Przykładem takiego warunku jest ponowne wygranie LaLiga, co natychmiastowo przedłuży pobyt szkoleniowca w Katalonii.
Relacje z Laportą i Deco fundamentem sukcesu
Hansi Flick oraz jego agent Pini Zahavi utrzymują bardzo bliskie relacje z prezydentem Laportą i dyrektorem sportowym Deco. To sprawia, że negocjacje mają przebiec bez żadnych zakłóceń. Klub widzi w Niemcu idealnego następcę Xaviego Hernandeza, ponieważ trener tchnął w zespół nowe życie. Barcelona jest na dobrej drodze do zdobycia drugiego z rzędu tytułu mistrza Hiszpanii, co potwierdza słuszność obranej przez zarząd drogi.
Kibice Barcelony z entuzjazmem przyjęli informacje o planach zatrzymania trenera na dłużej. Choć drużynie nie udało się jeszcze sięgnąć po puchar Ligi Mistrzów, fani dostrzegają stały postęp w grze pierwszej drużyny. Wszyscy w stolicy Katalonii liczą na to, że stabilizacja na ławce trenerskiej pozwoli przełamać passę w europejskich pucharach i sprawi, że zespół będzie stawał się coraz lepszy z każdym kolejnym rokiem pracy Flicka.
