Jim Ratcliffe przerwał wywiad trenera. Carrick musiał pożegnać się z telewizją

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
26 stycznia 2026 14:29
Jim Ratcliffe przerwał wywiad trenera. Carrick musiał pożegnać się z telewizją

Jim Ratcliffe osobiście zainterweniował podczas pomeczowych obowiązków medialnych Michaela Carricka, nakazując mu przerwanie wywiadu telewizyjnego natychmiast po sensacyjnym zwycięstwie Manchesteru United nad Arsenalem 3:2.

Carrick ściągnięty z wizji przez wysłannika Ratcliffe’a. Co się wydarzyło?

Do incydentu doszło w momencie, gdy Michael Carrick stał już przy stanowisku reporterskim, czekając na pierwsze pytanie po meczu. Wtedy interweniował pracownik Manchesteru United, który zakomunikował szkoleniowcowi: „Michael, Sir Jim chce się widzieć!”. Carrick natychmiast opuścił strefę medialną, by udać się na rozmowę z miliarderem w tunelu stadionu.

Dopiero po pewnym czasie trener wrócił do obowiązków przed kamerami Viaplay. Dopytywany przez Petera Schmeichela o szczegóły nagłego wezwania, Carrick odpowiedział wymijająco, że Ratcliffe jest po prostu zachwycony wynikiem i w zespole panuje entuzjazm.

Na pytanie, czy to on zabiegał o wizytę w gabinecie właściciela, odpowiedział: „Jeszcze nie teraz, Peter”. Carrick podkreślił, że po wygranej na wyjeździe z tak trudnym rywalem liczy się dla niego przede wszystkim „to, co nastąpi teraz” i dalszy rozwój drużyny.

Mecz obfitował w błędy i zwroty akcji, które ostatecznie dały United czwarte miejsce w tabeli. Wynik otworzył Arsenal po samobójczym trafieniu Lisandro Martineza. Wyrównał Bryan Mbeumo, wykorzystując pomyłkę Martina Zubimendiego przy podaniu do własnego bramkarza. Następnie bramkę dla gości zdobył Patrick Dorgu, ale Arsenal odpowiedział trafieniem Mikela Merino. O losach trzech punktów przesądził Matheus Cunha, który strzelił gola na 3:2 na trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry. Carrick zaznaczył po meczu, że drużyna przetrwała okresy dominacji gospodarzy i zachowała spokój, co pozwoliło na skuteczne wyprowadzanie akcji.

Dobra passa Carricka nie przekonuje jednak Roya Keane’a. Ekspert Sky Sports w ostrych słowach odniósł się do pomysłu zatrudnienia go na stałe, nazywając takie sugestie „głupimi”. Keane stwierdził, że dwa zwycięstwa to za mało, by oceniać kompetencje trenera, a Manchester United potrzebuje menedżera „większego formatu”. Nawet ewentualny awans do Ligi Mistrzów (czwarte miejsce na koniec sezonu) nie zmieni zdania Irlandczyka, choć przyznał on, że Carrick dobrze wykorzystuje obecną szansę.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!