Jericho Sims znalazł się na szczycie listy celów transferowych Los Angeles Lakers. Jake Fischer wskazał, że środkowy Milwaukee Bucks pasowałby do gry Luki Doncicia, który ceni wysokich zawodników wbiegających pod obręcz.
Ligowy insider mówił o Simsie na antenie SiriusXM NBA Radio. Zwrócił uwagę, że Doncić odnosił sukcesy z takimi podkoszowymi już w Dallas, a skoczny gracz na minimalnym kontrakcie byłby dla Lakers oczywistym kandydatem numer jeden.
Jericho Sims to z pewnością ktoś, kogo Lakers cenili. Taki profil, taki typ skocznego wysokiego wbiegającego pod obręcz, z którym Luka [Doncic] odnosił wielkie sukcesy już w Dallas, a do tego dostępnego za minimalne wynagrodzenie, to dla nich łatwy i oczywisty wybór, numer jeden na liście
Fischer dodał, że Lakers będą rozglądać się także za zawodnikami o podobnym profilu. W sezonie 2026-27 Sims wystąpił dotąd w czterech meczach Milwaukee i rozegrał łącznie 24 minuty pod wodzą Taylora Jenkinsa. To znacznie mniej niż w poprzednich rozgrywkach: w 67 spotkaniach notował średnio 5 punktów oraz 5,5 zbiórki w 19,7 minuty, trafiając 78,4 proc. rzutów z gry. Latem skorzystał z opcji zawodnika wartej 2,8 mln dolarów, by ponownie dołączyć do Bucks. Jego nazwisko łączono już z Lakers, gdy klub rozważał transfer Daltona Knechta. Ostatecznie Milwaukee zatrzymało centra, a Lakers zwolnili Knechta dzień przed startem sezonu zasadniczego. Atletyzm i skuteczność Simsa czynią go interesującym celem w ewentualnej wymianie. Mógłby być kolejnym partnerem Doncicia w akcjach pick-and-roll i pomóc mu dominować nad rywalami.