Jak jeden sędzia przypadkowo wywołał 50-letnią tradycję w hiszpańskiej piłce

Jarosław ZającJarosław Zając
14 sierpnia 2025 23:56
Jak jeden sędzia przypadkowo wywołał 50-letnią tradycję w hiszpańskiej piłce

W hiszpańskiej LaLiga wprowadzono kolejną znaczącą zmianę dotyczącą arbitrów. Nowy Komitet Techniczny Sędziów (CTA) kierowany przez Frana Soto zdecydował, że od teraz sędziowie będą przedstawiani tylko z imieniem i pierwszym nazwiskiem, zamiast dotychczasowej formy z dwoma nazwiskami. Ta z pozoru drobna modyfikacja ma głębokie historyczne korzenie i stanowi część większej strategii mającej na celu zmianę postrzegania arbitrów przez kibiców i media.

W skrócie:

  • Sędziowie w LaLiga będą identyfikowani przez imię i pierwsze nazwisko zamiast dwóch nazwisk
  • Tradycja używania dwóch nazwisk powstała w latach 70. za czasów dyktatury Franco
  • Zmiana ma "humanizować" sędziów i jest zgodna z międzynarodowymi standardami

Franco, sędzia Franco i nietypowy problem propagandowy

Historia używania dwóch nazwisk przez hiszpańskich sędziów jest fascynująca i nieoczekiwanie polityczna. Wszystko zaczęło się w latach 70., gdy w hiszpańskiej lidze sędziował niejaki Ángel Franco Martínez. Jego pierwsze nazwisko, identyczne z nazwiskiem dyktatora Francisco Franco, stwarzało niezręczną sytuację. Gdy w prasie lub podczas transmisji krytykowano "Franco" za błędy sędziowskie, mogło to być odebrane jako krytyka samego dyktatora, co nie podobało się reżimowi.

Reakcja władz była błyskawiczna – wprowadzono zasadę, że w instytucjach sportowych i mediach sędziowie musieli być identyfikowani przez oba nazwiska. Dzięki temu zamiast "Franco" w relacjach pojawiał się "Franco Martínez". Niektóre źródła wspominają nawet, że unikano wysyłania tego sędziego na mecze w San Sebastián, by zapobiec skandowaniu przez kibiców okrzyków przeciwko "Franco", które mogłyby mieć podwójne znaczenie.

Nowa era – humanizacja arbitrów

Po ponad 50 latach CTA zdecydował o powrocie do formuły imienia i pierwszego nazwiska, co jest zgodne z międzynarodowymi standardami. Javier Alberola Rojas będzie teraz po prostu Javierem Alberola, a Gil Manzano stanie się Jesúsem Gilem. Ta zmiana to element szerszej strategii, której celem jest humanizacja sędziów i zmiana ich wizerunku.

Nowe kierownictwo CTA chce, by arbitrzy byli postrzegani jako sportowcy uczestniczący w widowisku, a nie jako ciała obce. To część wieloaspektowego podejścia do ochrony sędziów, którzy nieustannie znajdują się na celowniku krytyki. Warto zauważyć, że ta modyfikacja to tylko jedna z wielu wprowadzanych obecnie zmian, w tym także tajne wyznaczanie sędziów aż do dnia przed meczem.

Pierwszy mecz z nowym systemem identyfikacji sędziów odbędzie się już w najbliższy piątek, gdy Javier Alberola (a nie Alberola Rojas) poprowadzi spotkanie między Gironą a Rayo Vallecano, otwierające nowy sezon LaLiga.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!