Do mediów zaczęły przeciekać pierwsze twarde liczby dotyczące potencjalnej inwestycji w Wisłę Kraków, która mogłaby wywrócić do góry nogami strukturę „Białej Gwiazdy”.
Media cały czas rozgrzewa temat ewentualnego wejścia Wojciecha Kwietnia — milionera i właściciela Wieczystej Kraków — do akcjonariatu Wisły. Mateusz Borek jako pierwszy nagłośnił sprawę na Kanale Sportowym, mówiąc o 25-procentowym pakiecie udziałów. Konkretnych kwot jednak nie podawano — aż do momentu, gdy głos zabrał Łukasz Gikiewicz.
W programie „1 Liga Styl Życia" na antenie TVP Sport ekspert jako pierwszy podał twarde liczby.
„Ja wiem z jednego źródła, że jest mowa o 25% udziałów w kwocie 15 milionów przez pana Wojciecha Kwietnia" — oznajmił Gikiewicz.
To pierwsza publicznie wypowiedziana suma w całej tej sprawie i zarazem nowy rozdział w debacie, która do tej pory opierała się wyłącznie na niepotwierdzonych spekulacjach.
Wśród mniejszościowych udziałowców Wisły znajdują się m.in. Jakub Błaszczykowski oraz Peter Moore — i to właśnie przyszłość pakietu byłego reprezentanta Polski budzi największe spekulacje. Gdyby Błaszczykowski zdecydował się odsprzedać swoje akcje Kwietniowi, krakowski milioner znalazłby się w posiadaniu znacznie większego udziału niż wyjściowe 25 procent. Borek zaznaczył, że taki scenariusz jest jedną z rozważanych możliwości.
Ważny jest też kontekst, w jakim Kwiecień miałby wracać do koncepcji inwestycji w Wisłę. Jedna z teorii wskazuje, że impulsem była zmiana władzy politycznej, po której wyparował rządowy plan finansowania nowego stadionu dla Wieczystej. Do pieniędzy już wydanych trzeba by doliczyć kolejne 100–200 milionów złotych — co mogło skłonić milionera do poszukania alternatywnego kierunku dla kapitału.
Ewentualne wejście Kwietnia do Wisły rodzi pytania o los jego obecnego klubu. Pojawiają się głosy, że Wieczysta mogłaby przy odpływie finansowania spaść do niższych lig. Nie wyklucza się jednak bardziej złożonego modelu: współpracy obu krakowskich podmiotów obejmującej wspólne obozy oraz działalność skautingową.

