Igor Paixao wywołał burzę w Marsylii. Trener był bliski rezygnacji przez klub z Anglii

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
3 września 2026 12:08
Igor Paixao wywołał burzę w Marsylii. Trener był bliski rezygnacji przez klub z Anglii
Fot.: getfootballnewsfrance.com

Sytuacja w gabinetach Olympique Marsylia podczas minionego lata była znacznie bardziej napięta, niż mogło się wydawać postronnym obserwatorom. Nowy prezes klubu, Stéphane Richard, przyznał publicznie, że trener Bruno Genesio znajdował się na granicy wytrzymałości psychicznej w związku z planami transferowymi zarządu. Szkoleniowiec niemal stracił panowanie nad sytuacją, gdy ważyły się losy jednego z najważniejszych zawodników w jego talii.

Głównym punktem zapalnym okazał się Igor Paixao, którym poważnie interesował się angielski Sunderland. W programie Rothen S’Enflamme na antenie RMC Sport prezes Richard potwierdził, że odejście Brazylijczyka mogło doprowadzić do natychmiastowej dymisji trenera. „Bruno nie stosował szantażu, mówiąc, że jeśli ten czy tamten odejdzie, to on też rezygnuje, ale w przypadku Paixao nie byliśmy daleko od punktu krytycznego” – wyjawił szef marsylskiego klubu, rzucając nowe światło na wewnętrzny konflikt.

Klub znajdował się w fatalnej sytuacji finansowej, będąc pod ścisłym nadzorem DNCG oraz UEFA, co zmusiło władze do wystawienia na sprzedaż niemal całej kadry. Z zespołem pożegnali się już tacy gracze jak Mason Greenwood, Facundo Medina, Geronimo Rulli, Leonardo Balerdi czy Pierre-Emerick Aubameyang, a mimo to budżet wciąż nie pozwalał na żadne inwestycje. Richard musiał osobiście interweniować u właściciela, Franka McCourta, aby ten zablokował transfer Paixao i zapobiegł całkowitemu rozpadowi struktur sportowych drużyny.

Ostatecznie to właśnie decyzja McCourta pozwoliła zatrzymać brazylijskiego skrzydłowego na Stade Vélodrome, co uratowało posadę Genesio. Po fali bolesnych odejść Igor Paixao wyrósł na absolutnie centralną postać projektu i lidera, na którym spoczywa teraz odpowiedzialność za wyniki zespołu. Według zagranicznych doniesień, gdyby nie determinacja prezesa i ostateczny wysiłek finansowy właściciela, Marsylia mogła wejść w sezon nie tylko bez swojej gwiazdy, ale i bez trenera.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
Odbieram bonus arrow_forward
confirmation_number
Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
Odbieram bonus REKLAMA
verified_user Fortuna
Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
Odbieram bonus bolt REKLAMA
% Fortuna
REKLAMA
verified Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
REKLAMA