Alex Eala i Felix Auger-Aliassime zgłosili się do turnieju gry mieszanej podczas nadchodzącego US Open, jednak ich udział wciąż stoi pod dużym znakiem zapytania. Na liście startowej widnieją największe nazwiska światowego tenisa, co sprawia, że walka o zaledwie dwanaście gwarantowanych miejsc jest niezwykle zacięta. Ostateczny termin ustalenia rankingu mija w poniedziałek, 17 sierpnia, a kluczowe dla losów tej pary okażą się rozstrzygnięcia w trwającym właśnie turnieju Canadian Open.
Sytuacja rankingowa jest skomplikowana i zależy od wyników innych zawodników. Jeśli Iga Świątek wygra turniej w Kanadzie, pewne miejsce w Nowym Jorku zyskają ona i Casper Ruud. Aby Eala i Auger-Aliassime mogli być pewni startu dzięki swojemu wspólnemu rankingowi, musi dojść do konkretnego scenariusza: Elina Switolina musi triumfować w Toronto, a Brandon Nakashima w Montrealu. Zadanie jest trudne, ponieważ Switolina zmierzy się w półfinale właśnie z Igą Świątek, co bezpośrednio wpływa na szanse Filipinki.
Gwiazdy czekają w kolejce po awans
Na liście zgłoszeń do miksta znajdują się takie pary jak Jessica Pegula i Jack Draper czy Alex de Minaur i Katie Boulter. Pewni występu są już między innymi Aryna Sabalenka z Novakiem Djokoviciem oraz Elena Rybakina z Taylorem Fritzem. Jeśli Switolina wygra swój turniej, ale Nakashima nie zdoła zwyciężyć w Montrealu, miejsce w drabince US Open przypadnie duetowi Andrey Rublev i Mirra Andreeva. To sprawia, że Eala i Auger-Aliassime muszą z niepokojem śledzić wyniki na dwóch różnych kortach jednocześnie.
Mimo niepewności rankingowej, Alex Eala pozostaje w dogodnej sytuacji ze względu na swoją ogromną popularność. Tenisistka przyciąga tłumy kibiców, co pokazały turnieje w Melbourne, Abu Zabi czy na Wimbledonie. Biorąc pod uwagę liczną społeczność filipińską w Nowym Jorku, organizatorzy US Open mogą zdecydować się na przyznanie jej dzikiej karty. Eala ma już na koncie sukces w Nowym Jorku – w 2025 roku odniosła tam swoje pierwsze wielkoszlemowe zwycięstwo, pokonując w pierwszej rundzie Clarę Tauson.
