Władze Crystal Palace podjęły ostateczną decyzję w sprawie sprowadzenia napastnika Wolverhampton Wanderers. Według zagranicznych doniesień klub z Londynu nie zamierza składać oferty za zawodnika, który jeszcze rok temu był ich głównym celem transferowym.
Hwang Hee-Chan został wystawiony na listę transferową po tym, jak jego zespół spadł z Premier League. Choć 30-letni reprezentant Korei Południowej jest otwarty na opuszczenie Molineux po trudnym okresie, Football Insider informuje, że Palace wycofało się z wyścigu. Zespół prowadzony przez Pierre'a Sage'a zamierza teraz skupić się na innych celach ofensywnych, szukając większej jakości i głębi składu przed zamknięciem okienka. Decyzja ta wydaje się podyktowana chłodną kalkulacją sportową i finansową.
Fatalna skuteczność zablokowała przeprowadzkę
Głównym powodem rezygnacji Crystal Palace jest drastyczny spadek formy zawodnika. W poprzednim sezonie Premier League napastnik zdobył zaledwie dwie bramki, a jego drużyna zakończyła rozgrywki na ostatnim miejscu w tabeli. Statystyki z dwóch ostatnich lat są jeszcze bardziej niepokojące – Hwang strzelił tylko pięć goli w 56 występach. Taki dorobek sprawił, że włodarze z Londynu uznali transfer za zbyt duże ryzyko i wolą zainwestować posiadane środki w piłkarzy gwarantujących wyższą skuteczność pod bramką rywali.
Wolverhampton stoi teraz przed trudnym zadaniem znalezienia kupca, podczas gdy Cesar Peixoto przebudowuje kadrę na potrzeby walki o powrót do elity. Mimo że Hwang dysponuje dużym doświadczeniem na najwyższym szczeblu, jego wartość rynkowa znacząco spadła. Klub z Molineux może zostać zmuszony do dużej elastyczności w negocjacjach, jeśli chce pozbyć się gracza przed końcem lata. Na ten moment powrót do tematu przenosin na Selhurst Park wydaje się możliwy tylko w przypadku drastycznej obniżki ceny.
