Djokovic wyśle rywali na emeryturę? Serb ogłosił kluczową nowinę przed US Open

Karol MisztaKarol Miszta
16 sierpnia 2026 02:12
Djokovic wyśle rywali na emeryturę? Serb ogłosił kluczową nowinę przed US Open
Źródło: tennis365.com

Novak Djokovic staje przed historyczną szansą na zdobycie 25. tytułu wielkoszlemowego, a jego najnowsze deklaracje budzą ogromne poruszenie w świecie tenisa. Serb przyznaje wprost, że fizycznie czuje się najlepiej od dwóch lat, co w obliczu problemów zdrowotnych jego największych rywali stawia go w uprzywilejowanej pozycji przed US Open.

Sezon 2026 jest dla 39-latka prawdziwym rollercoasterem emocji. Po świetnym Australian Open, gdzie w drodze do finału pokonał Jannika Sinnera, przyszło rozczarowanie na Roland Garros i porażka z nastoletnim Joao Fonsecą. Mimo to, po półfinale Wimbledonu, organizm Serba zregenerował się w sposób, którego on sam się nie spodziewał. Według zagranicznych doniesień, to właśnie teraz otwiera się przed nim ostatnia tak wielka szansa na triumf w Nowym Jorku, zwłaszcza że Carlos Alcaraz wraca po pięciomiesięcznej przerwie, a Sinner walczy z urazem kolana.

Przełomowe wyznanie mistrza o stanie zdrowia

W rozmowie z Eurosportem Djokovic nie krył optymizmu, podkreślając, że brak urazów to dla niego nowa rzeczywistość. „Szczerze mówiąc, chciałem rozegrać jeden turniej przed US Open. Nie grałem od Wimbledonu, a moje ciało zareagowało po nim całkiem dobrze. To był najlepszy stan, w jakim czuł się mój organizm po jakimkolwiek Wielkim Szlemie w ciągu ostatnich dwóch lat” – wyznał Serb. Te słowa brzmią jak ostrzeżenie dla reszty stawki, biorąc pod uwagę, że w poprzednich sezonach zawsze zmagał się z mniejszymi lub większymi kontuzjami.

„W innych turniejach wielkoszlemowych, w których brałem udział w ciągu ostatnich dwóch lat, miałem jakiegoś rodzaju urazy o różnym stopniu nasilenia, które wymagały więcej czasu na wyleczenie i powrót do rywalizacji. Tym razem byłem zdrowy i naprawdę chciałem grać, więc oto jestem” – dodał 24-krotny mistrz wielkoszlemowy. Teraz jego formę zweryfikuje turniej w Cincinnati, który ma być ostatnim szlifem przed walką o historyczny rekord na amerykańskich kortach twardych.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!