Jannik Sinner wyrasta na absolutnego dominatora męskiego tenisa. Włoch wygrał turniej ATP Masters 1000 w Rzymie, pokonując w finale Caspera Ruuda 6:4, 6:4. Dzięki temu sukcesowi 24-latek wypracował niemal 3000 punktów przewagi nad drugim w zestawieniu Carlosem Alcarazem.
Triumf na Foro Italico ma wymiar historyczny. Sinner został drugim mężczyzną w dziejach, po Novaku Djokoviciu, który skompletował Career Golden Slam, wygrywając wszystkie dziewięć turniejów rangi ATP Masters 1000. Włoch dokonał tego wyczynu mając 24 lata, czym pobił rekord serbskiego mistrza, który swój dziewiąty tytuł z tej serii zdobył w wieku 31 lat. Obecnie lider rankingu ma na koncie 14 700 punktów i jest bezpieczny na szczycie co najmniej do zakończenia Wimbledonu.
Fatalne wieści dla Alcaraza i spadek Huberta Hurkacza
Sytuacja Carlosa Alcaraza staje się coraz trudniejsza. Hiszpan z powodu kontuzji nadgarstka nie wystąpił w Madrycie oraz Rzymie, a teraz wycofał się z nadchodzącego French Open. Strata zawodnika z Murcji do lidera wynosi już 2740 punktów i po turnieju w Paryżu prawdopodobnie jeszcze wzrośnie. Podium zestawienia zamyka Alexander Zverev, który traci do drugiego miejsca ponad 6000 punktów. Novak Djoković po wczesnym odpadnięciu w stolicy Włoch utrzymał czwartą lokatę.
Rankingowe przetasowania dotknęły również reprezentanta Polski. Hubert Hurkacz zanotował bolesny spadek o 25 pozycji i obecnie zajmuje 78. miejsce w zestawieniu ATP. Podobny los spotkał Jacka Drapera, który przez uraz kolana nie bronił punktów za ubiegłoroczny ćwierćfinał i wypadł z czołowej siedemdziesiątki. Powody do zadowolenia ma za to Casper Ruud, który po finale w Rzymie zanotował awans o osiem lokat i wrócił do pierwszej dwudziestki rankingu.
