Bayern Monachium pokonał Borussię Dortmund 3:2 w wyjazdowym starciu, które praktycznie rozstrzygnęło losy tytułu mistrzowskiego. Bawarczycy mają obecnie jedenaście punktów przewagi nad resztą stawki w Bundeslidze.
Harry Kane dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, najpierw dobijając piłkę z bliska, a później skutecznie egzekwując rzut karny. Była to jego dziesiąta jedenastka w tym sezonie ligowym, co stanowi wyrównanie rekordu Gerda Müllera sprzed 45 lat. Anglik ma na koncie 30 bramek i potrzebuje jeszcze jedenastu trafień w ostatnich dziesięciu kolejkach, aby pobić historyczny wynik Roberta Lewandowskiego. Zwycięstwo gościom zapewnił Joshua Kimmich, który w końcówce meczu popisał się efektownym wolejem, uciszając kibiców w Dortmundzie.
Borussia Dortmund może mówić o ogromnym pechu, ponieważ prowadziła do przerwy po strzale głowy Nico Schlotterbecka i dominowała w pierwszej połowie. Dramat gospodarzy pogłębiła kontuzja Emre Cana, który opuścił boisko jeszcze przed przerwą z zerwanym więzadłem krzyżowym w kolanie. 32-letni obrońca nie zagra już do końca bieżących rozgrywek. Choć Daniel Svensson przywrócił nadzieję na remis trafieniem w 83. minucie, Bayern odpowiedział błyskawicznie. Joshua Kimmich po meczu otwarcie ogłosił, że jego zespół nie wypuści już mistrzostwa z rąk.
Na dole tabeli doszło do istotnych przetasowań w walce o utrzymanie. Werder Brema przełamał fatalną passę trzynastu meczów bez wygranej, pokonując Heidenheim 2:0, co pozwoliło im wskoczyć na miejsce barażowe. W trudnej sytuacji jest VfL Wolfsburg, który po dotkliwej porażce 0-4 ze Stuttgartem spadł na siedemnastą lokatę. Sensację sprawiło St. Pauli, wygrywając na wyjeździe z trzecim w tabeli Hoffenheim 1:0 po golu Mathiasa Pereiry Lage. Z kolei Bayer Leverkusen tylko zremisował z Mainz, co komplikuje ich walkę o czołową czwórkę ligi.
