Barcelona wyrasta na jednego z głównych graczy w walce o podpis Jakuba Kiwiora, obrońcy FC Porto. Hansi Flick wyraził wątpliwości co do sprowadzenia Alessandro Bastoniego, dlatego dyrektor sportowy Deco szuka alternatywy. Jak donoszą media, polski defensor jest obserwowany przez skautów od wielu miesięcy.
Hansi Flick twardo stąpa po ziemi i wymaga, aby nowy zawodnik idealnie pasował do jego agresywnego systemu gry. Bastoni nie spełnia tych wysokich oczekiwań, co otwiera drogę dla Jakuba Kiwiora. Były zawodnik Arsenalu ma profil, którego szuka Barcelona, ponieważ jest lewonożnym środkowym obrońcą. Matteo Moretto informuje, że Polak był wielokrotnie skautowany w ostatnich tygodniach. Deco widzi w nim atrakcyjną opcję, ponieważ Kiwior jest znacznie tańszy niż gwiazdor Interu Mediolan.
Priorytetem następca Roberta Lewandowskiego
Obecnie Kiwior jest piłkarzem, którego Barcelona ceni, ale klub nie podjął jeszcze ostatecznych kroków. Deco i jego współpracownicy skupiają teraz niemal całą uwagę na znalezieniu następcy Roberta Lewandowskiego. Odejście kapitana reprezentacji Polski zostało potwierdzone w zeszły weekend, co zmusiło władze do zmiany planów transferowych. Klub zamierza wydać większość dostępnych funduszy na nową „dziewiątkę”, a na szczycie listy życzeń są Julian Alvarez, Joao Pedro oraz Harry Kane.
Dopiero po zakończeniu poszukiwań napastnika Barcelona zajmie się rynkiem obrońców. Wtedy zapadnie ostateczna decyzja w sprawie transferu Jakuba Kiwiora. Flick jest zdeterminowany, aby zbudować kadrę zdolną do realnej walki o triumf w Lidze Mistrzów. Katalończycy czekają na to trofeum od 2015 roku i wierzą, że odpowiednie wzmocnienia pozwolą im wrócić na szczyt europejskiej piłki. Kiwior ma być elementem tej nowej, agresywnej układanki niemieckiego szkoleniowca.
