Barcelona kończy mistrzowski sezon wyjazdowym starciem z Valencią na Estadio Mestalla. Hansi Flick ogłosił kadrę na to spotkanie i wywołał spore poruszenie swoimi wyborami personalnymi. Niemiecki szkoleniowiec zdecydował, że w ostatnim meczu ligowym nie wystąpią Jules Kounde oraz Raphinha.
Decyzja o pominięciu Francuza nie jest zaskoczeniem, ponieważ obrońca nie pojawił się na piątkowym treningu zespołu. Flick potwierdził podczas konferencji prasowej, że Kounde potrzebuje odpoczynku przed zbliżającymi się mistrzostwami świata w Ameryce Północnej. Sztab medyczny Barcelony chce mieć pewność, że zawodnik pojedzie na turniej w pełni sił, a brak stawki w meczu z Valencią pozwala na taki ruch. Miejsce w składzie zajmą Eric Garcia lub Xavi Espart.
Ostatni taniec Lewandowskiego i problemy w ataku
Sytuacja Raphinhi wygląda podobnie, choć w jego przypadku kluczowa jest historia urazów z obecnego sezonu. Brazylijczyk ma być liderem swojej reprezentacji na mundialu, więc klub rezygnuje z jakiegokolwiek ryzyka na Mestalla. Brak skrzydłowego sprawia jednak, że Flick ma do dyspozycji tylko czterech napastników. W kadrze znaleźli się Roony Bardghji, Marcus Rashford, Ferran Torres oraz Robert Lewandowski. Dla polskiego napastnika będzie to szczególny wieczór, ponieważ rozegra swój ostatni mecz w barwach Barcelony przed wygaśnięciem kontraktu.
Hansi Flick konsekwentnie chroni swoich piłkarzy, gdy tylko pojawia się cień zagrożenia kontuzją. Barcelona ma już zapewniony tytuł mistrza Hiszpanii, więc wynik sobotniego spotkania nie wpłynie na układ tabeli LaLiga. Trener nie zdecydował się na powołanie dodatkowych zawodników w miejsce nieobecnych gwiazd. Drużyna chce pożegnać się z rozgrywkami zwycięstwem, ale priorytetem pozostaje zdrowie kluczowych ogniw przed wyjazdem na zgrupowania kadr narodowych.
