Hansi Flick studzi emocje po losowaniu par 1/8 finału Ligi Mistrzów. Trener Barcelony określił Newcastle United mianem fantastycznego zespołu i odmawia świętowania uniknięcia Paris Saint-Germain.
Niemiecki szkoleniowiec podkreśla, że każdy przeciwnik na tym etapie rozgrywek prezentuje wysoką jakość. Barcelona wygrała już z Newcastle 2:1 w fazie ligowej po dwóch golach Marcusa Rashforda, ale Flick nie lekceważy rywala. Zaznacza, że Anglicy również marzą o końcowym triumfie. Jeśli Barcelona awansuje, w ćwierćfinale zmierzy się z Atletico Madryt lub Tottenhamem. Trener skupia się jednak wyłącznie na najbliższym dwumeczu, szanując klasę sportową przeciwnika z Premier League.
Ostatnie dwa tygodnie bez meczów w środku tygodnia pozwoliły Flickowi na spokojną pracę nad błędami. Eric Garcia przyznał, że przerwa była potrzebna, a sam trener wskazał na problemy z łatwymi stratami piłki, które widoczne były w grudniowym starciu z Villarrealem. Przed Barceloną intensywny czas, ponieważ rozegra siedem spotkań przed przerwą reprezentacyjną. Flick uważa, że jego młody zespół potrzebuje zwycięstw, aby budować pewność siebie i realizować założone cele w lidze oraz Europie.
Przy okazji jubileuszu stu meczów w roli trenera Barcelony, Flick odniósł się do relacji w klubie. Niemiec przyznał, że cieszy się z codziennej pracy z zawodnikami i sztabem, choć jego kontakt z prezesem Joanem Laportą jest obecnie rzadszy. Teraz priorytetem jest ligowe starcie z trzecim w tabeli Villarrealem. Mimo dobrej formy, zespół Marcelino Garcii Torala przegrał dotychczas wszystkie cztery mecze z ligową czołówką, co stawia Barcelonę w roli faworyta nadchodzącego pojedynku na Camp Nou.
