Barcelona złożyła oficjalną ofertę za Karima Adeyemiego z Borussii Dortmund. Jak donoszą Fabrizio Romano oraz Gerard Romero, Hansi Flick osobiście forsuje ten transfer, a sam zawodnik wyraził już zgodę na przenosiny do stolicy Katalonii.
Niemiecki szkoleniowiec Barcelony chce przebudować linię ataku, a 24-letni Adeyemi jest kluczowym elementem tego planu. Skrzydłowy, który w ostatnim sezonie zdobył 10 bramek i zaliczył sześć asyst, poinformował już władze Borussii, że interesuje go wyłącznie przeprowadzka na Camp Nou. Choć jego kontrakt w Dortmundzie obowiązuje do czerwca 2027 roku, Barcelona działa zdecydowanie, stosując tę samą dyskretną strategię, która pozwoliła wcześniej sprowadzić Anthony'ego Gordona z Newcastle.
Przyszłość Raphinhi pod znakiem zapytania
Nagła ofensywa transferowa Barcelony wywołuje lawinę spekulacji na temat Raphinhi. Brazylijczyk, który wcześniej odrzucił lukratywną ofertę z Arabii Saudyjskiej po namowach Flicka, teraz ponownie staje przed dylematem. Hansi Flick publicznie apelował o ostrożność w zarządzaniu kadrą: „Musimy o nich dbać, ponieważ to nie jest łatwa sytuacja” – przyznał trener, odnosząc się do stanu zdrowia swoich kluczowych graczy przed nadchodzącym El Clásico. Sprowadzenie Adeyemiego może oznaczać, że klub przygotowuje się na odejście Raphinhi.
Adeyemi uchodzi za jednego z najszybszych piłkarzy w Europie, a jego odporność na pressing idealnie pasuje do systemu budowanego przez Flicka. Po zakończeniu wypożyczenia Marcusa Rashforda w kadrze powstała luka na lewym skrzydle, którą Niemiec ma wypełnić. Teraz wszystko zależy od odpowiedzi Borussii Dortmund. Niemiecki klub ma silną pozycję negocjacyjną, ale determinacja zawodnika i oficjalna oferta Barcelony sprawiają, że negocjacje weszły w decydującą fazę.
