Milan planuje zwiększyć nieprzewidywalność w swoich szeregach po wzmocnieniu ataku i obrony. Ruben Amorim potwierdził, że Christian Pulisic zostaje w zespole, choć Amerykanin ma przejąć rolę Rafaela Leao, a Samuel Chukwueze prawdopodobnie otrzyma kolejną szansę na pokazanie swoich umiejętności.
W nowym systemie 3-4-2-1 o dwa miejsca rywalizują Christopher Nkunku, Alexis Saelemaekers oraz Ardon Jashari, jednak La Gazzetta dello Sport informuje, że transfer nowego zawodnika jest bardzo prawdopodobny. Na szczycie listy życzeń znajduje się Konstantinos Karetsas z Genk. Belgijski klub to droga marka, która wycenia 18-latka na 40 mln euro. Piłkarz ten wystąpił w 92 meczach, zdobywając 6 bramek i notując 23 asysty, co przyciągnęło uwagę skautów z Mediolanu.
Walka o młode talenty i uciekające okazje rynkowe
Kolejnym celem jest Can Uzun z Eintrachtu Frankfurt, którego cena jest zbliżona do Karetsasa. Uzun w 59 spotkaniach strzelił 15 goli i zaliczył 9 asyst. Trzecią opcją pozostaje Karim Alajbegovic z Bayeru Leverkusen. Bośniacki talent wydaje się najtańszym rozwiązaniem, ale Milan musi najpierw przekonać obecnego pracodawcę do sprzedaży. Klub musiał już pogodzić się z porażką w sprawie Arthura Atta, który za 25 mln euro przenosi się do Fiorentiny, wyprzedzając zainteresowanie ekip z Premier League.
Włoski klub wykazuje dużą determinację w tegorocznym oknie transferowym, celując w zawodników, którzy mogą stać się przyszłymi gwiazdami. Inwestycja w młodego obcokrajowca jest postrzegana jako bezpieczny ruch, ponieważ nowy nabytek nie musiałby od razu pełnić pierwszoplanowej roli w zespole. Pozwoliłoby to utalentowanemu graczowi na spokojną adaptację do nowych warunków i wymagań taktycznych stawianych przez sztab szkoleniowy w Mediolanie.
