Canadian Open 2026 zmaga się z potężną falą rezygnacji, która stawia pod znakiem zapytania jakość obsady nadchodzącego turnieju w Montrealu i Toronto. Do listy nieobecnych dołączyły właśnie kolejne wielkie nazwiska, co sprawia, że kibice nie zobaczą aż ośmiu kluczowych postaci światowego tenisa. Problemy zdrowotne dotknęły zarówno męską drabinkę ATP, jak i kobiece zestawienie WTA, wymuszając na organizatorach nerwowe poszukiwanie zastępstw.
Największym ciosem dla turnieju ATP jest brak Carlosa Alcaraza, który wciąż nie uporał się z urazem nadgarstka odniesionym w lipcu podczas zawodów w Barcelonie. Siedmiokrotny mistrz wielkoszlemowy musi oszczędzać siły na nadchodzący US Open, choć optymistyczne prognozy zakładają jego powrót w Cincinnati. Wśród kobiet sytuacja wygląda jeszcze gorzej, ponieważ z rywalizacji wypadły Emma Raducanu, zmagająca się ze złamaniem zmęczeniowym nogi, oraz lokalna faworytka Victoria Mboko, którą z gry wykluczyła poważna kontuzja kolana.
Finalistki Wimbledonu i Roland Garros pasują przed startem
Do grona nieobecnych dołączyły Karolina Muchova oraz Jasmine Paolini, co stanowi ogromną stratę dla turnieju w Toronto. Czeszka, która zaledwie tydzień temu grała w finale Wimbledonu, musiała poddać się zabiegowi medycznemu. „Musiałam przejść małą operację, która utrzyma mnie poza kortem przez kilka tygodni. Wszystko poszło dobrze i już pracuję nad powrotem do zdrowia” — napisała w mediach społecznościowych szósta rakieta świata, której miejsce w drabince zajmie teraz Daria Snigur.
Włoska tenisistka Jasmine Paolini również nie pojawi się w Kanadzie z powodu urazu stopy. „Niestety zdecydowałam się wycofać z Waszyngtonu i Toronto, aby dać mojej stopie dodatkowy czas na odpoczynek” — przyznała zawodniczka, która niedawno dotarła do ćwierćfinału Wimbledonu. Jej decyzja otwiera szansę dla Tamary Korpatsch. Nad turniejem wciąż wisi także znak zapytania dotyczący Novaka Djokovicia, który w Canadian Open nie startował od 2018 roku, a jego obecność w tegorocznej edycji pozostaje niepewna.
