Sytuacja Alexandra Isaka w Liverpoolu staje się coraz bardziej napięta. Jak donosi Daily Mail, skauci FC Barcelony uważnie obserwowali występy 26-letniego napastnika podczas trwających w Stanach Zjednoczonych Mistrzostw Świata. Szwedzki snajper, który trafił do Anglii we wrześniu 2025 roku za astronomiczną kwotę 140 milionów euro, nie ukrywa swojej frustracji obecną sytuacją. Według hiszpańskich mediów, piłkarz czuje, że jego rozwój na Anfield został zahamowany przez powracające problemy zdrowotne i jest zdecydowany na zmianę otoczenia już po jednym sezonie spędzonym w barwach „The Reds”.
Alexander Isak
Liverpool→FC Barcelona
Kulisy potencjalnej transakcji są niezwykle skomplikowane. El Nacional informuje, że Isak wydał już swoim agentom jasne instrukcje: priorytetem jest przeprowadzka do stolicy Katalonii. Co ciekawe, Barcelona starała się o Szweda już dwa lata temu, gdy ten reprezentował jeszcze barwy Newcastle, jednak wówczas Liverpool okazał się skuteczniejszy w negocjacjach. Obecnie słabsza dyspozycja zawodnika oraz jego niezadowolenie z pobytu w Anglii mogą wpłynąć na obniżenie wyceny, choć Liverpool, mając napastnika związanego kontraktem aż do 2031 roku, nie znajduje się pod żadną presją sprzedażową i będzie dążył do odzyskania większości zainwestowanych środków.
Mimo determinacji samego zawodnika, na drodze do transferu stoją potężne przeszkody finansowe. FC Barcelona wciąż zmaga się z trudnościami budżetowymi, co sprawia, że wyłożenie kwoty zbliżonej do 100-140 milionów euro wydaje się obecnie mało prawdopodobne. Isak, który w minionym sezonie Premier League zdobył zaledwie dwie bramki w dziesięciu występach, wierzy jednak w „nowy początek” pod słońcem Hiszpanii. Choć zainteresowanie napastnikiem wykazują również Arsenal, Chelsea oraz Real Madryt, to właśnie projekt na Camp Nou najbardziej przemawia do wyobraźni 56-krotnego reprezentanta Szwecji.
Obecnie Alexander Isak przebywa na zgrupowaniu kadry narodowej, a jego przyszłość klubowa rozstrzygnie się prawdopodobnie dopiero po zakończeniu mundialu. Liverpool nie zamierza ułatwiać mu odejścia, zwłaszcza że piłkarz niedawno wrócił do pełnej sprawności po długiej kontuzji i brał udział w treningach przed kluczowymi starciami w Europie. Negocjacje mogą nabrać tempa w nadchodzących tygodniach, jednak na ten moment stanowisko angielskiego klubu pozostaje nieugięte.