Holenderski piłkarz Memphis Depay – który wkrótce pojawi się na Stadionie Narodowym przy okazji eliminacyjnego meczu z Polską – mierzy się z zarzutami brazylijskiej influencerki Lary Simoes. Kobieta twierdzi, że 31-letni zawodnik Corinthians ignoruje ją, odkąd dowiedział się, że spodziewa się ona dziecka.
Memphis Depay nie przyznaje się do ojcostwa?
Sprawę jako pierwsza opisała brazylijska dziennikarka Fabia Oliveira. Według jej doniesień, powołujących się na osoby z otoczenia influencerki, Depay i Simoes mieli zacząć spotykać się w lutym bieżącego roku, po poznaniu się na przyjęciu urodzinowym.
Lary Simoes, którą na Instagramie obserwuje ponad 42 tysiące osób, o ciąży miała dowiedzieć się około miesiąc temu. Jak relacjonuje Oliveira, piłkarz „nie zareagował dobrze” na tę wiadomość i od tamtej pory miał całkowicie zdystansować się od kobiety.
Sama Simoes miała potwierdzić te doniesienia w rozmowie z dziennikarką. „To prawda, on wszystko ignoruje. Jak dotąd żaden prawnik nie zgłosił się, by zająć się jakimikolwiek pytaniami lub wątpliwościami, jakie mógłby mieć, nic” – cytuje jej słowa Oliveira. W mediach opublikowano również zdjęcia, które mają pochodzić z domu piłkarza, a także fotografię pozytywnego testu ciążowego.
Milczenie zawodnika i niedawne problemy
Memphis Depay, który obecnie występuje w brazylijskim Corinthians, do tej pory nie skomentował oficjalnie tych doniesień.
To nie jedyne pozasportowe nagłówki z udziałem Holendra w ostatnim czasie. Na początku ubiegłego miesiąca piłkarz spóźnił się na zgrupowanie reprezentacji Holandii z powodu zgłoszenia kradzieży paszportu, co miało mieć miejsce właśnie w Brazylii.
Po uzyskaniu dokumentu zastępczego dotarł na zgrupowanie z opóźnieniem. Selekcjoner Ronald Koeman zdecydował wówczas o posadzeniu go na ławce rezerwowych na początku meczu z Maltą. Czy wobec aktualnych kontrowersji znów zawodnik straci miejsce w składzie, tym razem przy okazji meczu z Polską?
