Mathys Tel wyrasta na jednego z kluczowych bohaterów letniego okna transferowego w Londynie. Francuski atakujący podjął decyzję o pozostaniu w Tottenhamie, mimo że media regularnie łączyły go z odejściem z klubu po rozczarowującym sezonie.
21-letni zawodnik ma za sobą trudny czas, w którym Spurs drżeli o ligowy byt do ostatniej kolejki. Dopiero niedzielne zwycięstwo nad Evertonem zapewniło drużynie utrzymanie w Premier League. Tel w minionych rozgrywkach wystąpił w 31 meczach ligowych, ale tylko 13 razy wychodził w podstawowym składzie. Jego dorobek to cztery gole i jedna asysta. Mimo zainteresowania ze strony takich klubów jak Fenerbahce, piłkarz chce budować swoją pozycję w Londynie i wierzy w projekt nowego szkoleniowca.
Stabilizacja pod wodzą Roberto De Zerbiego
Kluczem do decyzji Tela jest postać Roberto De Zerbiego. Włoch podpisał z Tottenhamem lukratywny, pięcioletni kontrakt i ma zakończyć okres organizacyjnego chaosu. W ostatnim czasie klubem rządzili Ange Postecoglou, Thomas Frank oraz tymczasowo Igor Tudor. Francuz, który w styczniu był blisko odejścia z powodu trudnych relacji z Frankiem, teraz liczy na regularną grę. Kontuzje Wilsona Odoberta, Dominica Solanke oraz Richarlisona już wcześniej wymusiły na sztabie częstsze stawianie na 21-latka, który chce teraz otworzyć nowy rozdział w stabilnym środowisku.
