Gwiazdor tenisa nie wytrzymał. Mocne oskarżenia pod adresem mediów: Przestańcie marnować mój czas

Jarosław ZającJarosław Zając
14 maja 2026 17:00
Gwiazdor tenisa nie wytrzymał. Mocne oskarżenia pod adresem mediów: Przestańcie marnować mój czas
Źródło: tennis365.com

Alexander Zverev wyrasta na jednego z najbardziej skonfliktowanych z mediami zawodników w cyklu ATP. Trzeci tenisista świata publicznie zaatakował Tennis Channel po tym, jak poczuł się niesprawiedliwie potraktowany w mediach społecznościowych. Niemiec nie gryzie się w język i wprost oskarża stację o celowe wycinanie jego udanych występów z materiałów wideo. Czy to początek otwartej wojny na linii zawodnik-media?

Poszło o internetowe wyzwanie dotyczące znajomości cyfr rzymskich, w którym udział wzięło wielu czołowych graczy. Zverev, mimo poprawnej odpowiedzi, został niemal całkowicie pominięty w finalnym montażu. Tenisista zareagował błyskawicznie w sekcji komentarzy, pytając retorycznie, czy dziennikarze czekają tylko na jego błąd, by móc go ośmieszyć. Zverev twierdzi, że istnieją zawodnicy, których media kochają nienawidzić, i on czuje się jednym z nich.

Frustracja po bolesnej porażce w Rzymie

Atak na media zbiegł się w czasie z sensacyjnym odpadnięciem Zvereva z turnieju w Rzymie. Niemiec przegrał w 1/16 finału z Luciano Darderim, mimo że wygrał pierwszego seta. Po meczu zawodnik nie zostawił suchej nitki na organizatorach, nazywając kort w stolicy Włoch najgorszym, na jakim kiedykolwiek grał. Narzekał na fatalne odbicia piłki, które jego zdaniem uniemożliwiły mu zwycięstwo w dwóch setach i doprowadziły do porażki w decydującej partii.

Mimo fatalnego nastroju i braku tytułu w tym roku, Zverev pojedzie na Roland Garros jako turniejowa dwójka. Nieobecność kontuzjowanego Carlosa Alcaraza sprawia, że Niemiec znajdzie się w drabince po przeciwnej stronie niż Jannik Sinner. To otwiera mu realną szansę na powtórzenie sukcesu z 2024 roku, kiedy dotarł do finału paryskiego szlema. Teraz jednak musi poradzić sobie z narastającą presją i własną frustracją, która rzutuje na jego relacje z otoczeniem.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!