Sytuacja Artema Dovbyka w stolicy Włoch staje się jednym z najgorętszych tematów kończącego się czerwca. Ukraiński napastnik, który trafił do Romy latem 2024 roku za ponad 30 milionów euro, otwarcie przyznał, że jego przyszłość mogła potoczyć się zupełnie inaczej. W najnowszym wywiadzie dla ukraińskiego kanału „Rosso Dritto” zawodnik potwierdził, że West Ham United poważnie zabiegał o jego podpis już na początku roku. „W styczniu istniała opcja przejścia do West Hamu, ale chciałem dokończyć sezon w Romie” – wyjawił Dovbyk, ucinając tym samym miesiące domysłów dotyczących zimowego okna transferowego.
Artem Dovbyk
Roma→West Ham United
Mimo lojalności zadeklarowanej zimą, obecna pozycja 29-letniego napastnika w zespole Giallorossich uległa wyraźnemu pogorszeniu. Według doniesień La Gazzetta dello Sport, rzymski klub jest teraz znacznie bardziej skłonny do negocjacji w sprawie odejścia Ukraińca. Kluczowym czynnikiem ma być sprowadzenie Evana Fergusona z Brighton, który zdaniem mediów zajął miejsce Dovbyka w hierarchii ataku. Roma, chcąc uniknąć straty kapitałowej, wycenia swojego snajpera na około 35 milionów euro, co pokrywa się z kwotą, jaką klub zainwestował w niego po jego znakomitym sezonie w hiszpańskiej Gironie.
West Ham United, prowadzony przez Grahama Pottera, desperacko poszukuje nowej „dziewiątki”. Jak informują media, londyńczycy zmagają się z brakiem skuteczności formacji ofensywnej, a Niclas Füllkrug nie zdołał w pełni przekonać do siebie sztabu szkoleniowego. W tej sytuacji powrót do rozmów z Dovbykiem wydaje się naturalnym ruchem, zwłaszcza że zawodnik posiada profil fizyczny idealnie pasujący do realiów Premier League. Choć w grze o podpis Ukraińca wymienia się także Atletico Madryt oraz Real Betis, to właśnie kierunek angielski wydaje się obecnie najbardziej konkretny.
Choć najnowsze doniesienia sugerują możliwość wypożyczenia z opcją wykupu, rzymianie preferują transfer definitywny, by natychmiastowo sfinansować kolejne wzmocnienia składu. Dovbyk w swoich wypowiedziach nie krył rozczarowania niektórymi decyzjami wewnątrz klubu, wspominając m.in. o zwolnieniu Daniele De Rossiego, co określił jako „nierealne”. Obecnie napastnik przebywa na urlopie, a jego kontrakt z włoskim pracodawcą obowiązuje aż do czerwca 2029 roku.