Arsenal i Manchester United wyrastają na głównych faworytów w walce o podpis Eduardo Camavingi, 23-letniego pomocnika Realu Madryt. Jak donoszą media, oba kluby wyprzedziły w tym wyścigu Chelsea. Choć Francuz ma ważny kontrakt, jego sytuacja w stolicy Hiszpanii staje się coraz bardziej niepewna.
Mimo że Camavinga rozegrał w barwach Realu Madryt 217 meczów i świętował dwa triumfy w Lidze Mistrzów, obecnie nie może liczyć na regularne występy w podstawowym składzie. Władze hiszpańskiego klubu są świadome ogromnego zainteresowania z Premier League i mogą otworzyć drzwi do odejścia zawodnika. Kwota, która ma przekonać Królewskich do sprzedaży, oscyluje w granicach 60 milionów euro. To cena za piłkarza, który od 2021 roku udowodnił swoją wszechstronność na wielu pozycjach.
Wielka przebudowa w Manchesterze i plan Artety
Manchester United widzi w Camavingdze fundament nowego projektu. Po odejściu Casemiro na wolnym transferze i planowanej sprzedaży Manuela Ugarte, środek pola Czerwonych Diabłów wymaga natychmiastowych wzmocnień. Z kolei Mikel Arteta chce zwiększyć głębię składu Arsenalu, widząc w reprezentancie Francji zawodnika znacznie lepszego niż Christian Norgaard. Kanonierzy szukają opcji, która pozwoli im na swobodną rotację w walce o najwyższe cele, a wszechstronność gracza Realu idealnie pasuje do ich wizji.
Negocjacje nie będą jednak łatwe, ponieważ kontrakt Camavingi obowiązuje aż do 2029 roku. Real Madryt ma dzięki temu silną pozycję przetargową i nie zamierza schodzić z ceny poniżej 55-60 milionów euro. Sam zawodnik również stawia twarde warunki, oczekując bardzo wysokiej tygodniówki w przypadku przenosin do Anglii. Oficjalne oferty mają pojawić się natychmiast po otwarciu okna transferowego, co zapowiada jedną z najciekawszych sag nadchodzącego lata.
