Jan Paul van Hecke wyrasta na głównego bohatera letniego okna transferowego w Premier League. 26-letni środkowy obrońca Brighton podjął jasną decyzję dotyczącą swojej przyszłości i chce przenieść się do Tottenhamu. Jak donosi Voetbal International, Holender odrzucił możliwość dołączenia do Chelsea, mimo że klub ten widział w nim idealne wzmocnienie defensywy.
Sytuacja jest napięta, ponieważ Brighton odrzuciło już dwie oficjalne oferty ze strony Tottenhamu. Paul Barber, dyrektor generalny klubu, potwierdził te informacje i zaznaczył, że każda propozycja musi być korzystna dla obu stron. Brighton wycenia swojego kluczowego zawodnika na 50 milionów funtów. Kwota ta jest obecnie główną przeszkodą w sfinalizowaniu transakcji, choć kontrakt piłkarza wygasa już za 12 miesięcy.
Relacja z trenerem kluczem do transferu
Determinacja zawodnika wynika bezpośrednio z jego relacji z Roberto De Zerbim. To właśnie włoski szkoleniowiec pozwolił mu zaistnieć w Premier League, a teraz chce go mieć w swoim zespole w północnym Londynie. Van Hecke rozegrał w ostatnim sezonie 40 meczów i strzelił 6 goli, co czyni go jednym z najbardziej bramkostrzelnych obrońców w lidze. Jego agresywny styl gry i umiejętność wyprowadzania piłki idealnie pasują do nowej taktyki Tottenhamu.
Tottenham pilnie szuka wzmocnień po dramatycznym sezonie, w którym utrzymał się w lidze dopiero w ostatniej kolejce. Przyszłość Cristiana Romero stoi pod znakiem zapytania w związku z zainteresowaniem Manchesteru United, więc sprowadzenie Holendra jest priorytetem. Chelsea liczyła, że Van Hecke stworzy duet z Levim Colwillem, ale piłkarz jest zdecydowany na współpracę z De Zerbim. Teraz ruch należy do władz Spurs, które muszą wyłożyć 50 milionów funtów.
