Alexander Isak wyrasta na głównego bohatera głośnego transferu, mimo że zaledwie 12 miesięcy temu trafił do Liverpoolu za rekordowe pieniądze. Jak donosi Fichajes, szwedzki napastnik jest nieszczęśliwy na Anfield i zamierza wymusić odejście z klubu. Jego priorytetem jest powrót do La Liga, a konkretnie przeprowadzka do Barcelony.
Przygoda Isaka w barwach The Reds okazuje się wielkim rozczarowaniem dla obu stron. Liverpool wydał na niego latem ubiegłego roku blisko 140 milionów euro, wyciągając go z Newcastle United po długich negocjacjach. Napastnik miał być nowym liderem ataku, ale liczne kontuzje i brak formy sprawiły, że jego statystyki są mizerne. W 16 meczach spędził na boisku mniej niż 800 minut, zdobywając w tym czasie zaledwie cztery bramki, co wywołuje u niego narastającą frustrację.
Plan zastąpienia Roberta Lewandowskiego
Szwed wierzy, że styl gry Barcelony pozwoli mu wrócić na szczyt i odzyskać dawną skuteczność. 26-latek widzi siebie w roli naturalnego następcy Roberta Lewandowskiego, który znajduje się w końcowej fazie swojej kariery. Isak poprosił już swoich agentów o zbadanie możliwości transferu do stolicy Katalonii. Choć Barcelona od dawna interesuje się piłkarzem, operacja będzie niezwykle trudna do przeprowadzenia ze względu na ogromne wymagania finansowe angielskiego klubu.
Władze Liverpoolu nie zamierzają łatwo rezygnować z odzyskania zainwestowanych środków. Klub z Merseyside będzie dążył do zwrotu większości z wydanych 140 milionów euro, co przy obecnej sytuacji finansowej Barcelony stanowi barierę niemal nie do przejścia. Hiszpański gigant musiałby znaleźć sposób na sfinansowanie tak kosztownego ruchu, podczas gdy Isak szuka zmiany otoczenia, by uciec od problemów, jakie spotkały go w Premier League.
