Gleison Bremer wyrasta na centralną postać letniego okna transferowego w Turynie. Jak donosi Gianluca Di Marzio, brazylijski obrońca wcale nie dąży do opuszczenia Juventusu, mimo wcześniejszych spekulacji o jego chęci walki o najwyższe cele w innym miejscu.
Sytuacja defensora jest o tyle ciekawa, że Juventus zmaga się z problemami finansowymi i potrzebuje zastrzyku gotówki. Bremer, który trafił do klubu z Torino w 2022 roku za 51 milionów euro, ma w kontrakcie zapisaną klauzulę odejścia w wysokości 58 milionów euro. Obowiązuje ona każdego lata do 10 sierpnia. Mimo to do klubu nie wpłynęła dotąd żadna konkretna oferta, a sam zawodnik przekazał nowemu kierownictwu, że jest otwarty na pozostanie w Turynie przez kolejne lata. Kluczową rolę w tej decyzji odgrywa rosnący wpływ Giorgio Chielliniego za kulisami klubu.
Zaskakujące plany transferowe Juventusu
Zamiast sprzedaży Bremera, Juventus skłania się ku innemu rozwiązaniu. Według La Gazzetta dello Sport klub woli pożegnać się z Federico Gattim, który nie cieszy się pełnym zaufaniem u Luciano Spallettiego. Władze z Turynu intensywnie szukają lewonożnego stopera, który mógłby stworzyć duet z Bremerem. Na celowniku znalazł się Jhon Lucumi, jednak pierwsza oferta Juventusu była znacznie niższa niż wymagane przez Bolonię 28 milionów euro. W grze pozostaje także Tarik Muharemovic, o którego turyńczycy mogliby powalczyć w pierwszej kolejności.
Wątpliwości wokół przyszłości Bremera budziły głównie jego własne wypowiedzi o ambicjach sportowych, a nie realne zainteresowanie ze strony innych gigantów. Eksperci zauważają, że cena 58 milionów euro jest obecnie zbyt wysoka, biorąc pod uwagę wiek Brazylijczyka oraz jego historię kontuzji kolana. Od czasu problemów zdrowotnych obrońca rzadko prezentuje formę z najwyższego poziomu, co sprawia, że jego odejście za taką kwotę staje się mało prawdopodobne. Obecnie Bremer czeka na swój debiut w reprezentacji po powołaniu na mistrzostwa świata.
