Axel Disasi wyrasta na jednego z kluczowych graczy West Hamu i jest otwarty na definitywny transfer do ekipy Młotów po zakończeniu obecnego wypożyczenia. Jak donosi Sebastien Vidal, 28-letni obrońca nie ma przyszłości w Chelsea, gdzie wcześniej został całkowicie odsunięty od składu. Teraz Francuz chce kontynuować karierę na London Stadium, choć realizacja tego scenariusza zależy od jednego kluczowego czynnika.
Warunkiem koniecznym do przeprowadzenia transakcji jest utrzymanie West Hamu w Premier League. Disasi, który przed styczniową przeprowadzką nie rozegrał w barwach Chelsea ani minuty, błyskawicznie stał się filarem defensywy zespołu Julena Lopeteguiego. Od momentu debiutu wystąpił w pełnym wymiarze czasowym we wszystkich ośmiu meczach, a drużyna z nim w składzie przegrała zaledwie dwa spotkania, co znacząco poprawiło jej sytuację w tabeli ligowej przed nadchodzącym starciem z Crystal Palace.
Rywalizacja o podpis obrońcy nabiera tempa
Mimo że West Ham ma obecnie najlepszą pozycję negocjacyjną, inne kluby Premier League bacznie obserwują sytuację zawodnika. Zainteresowanie wyrażają Fulham oraz Aston Villa, gdzie pracuje Unai Emery, znający Disasiego z poprzedniego sezonu. Fulham kusi piłkarza gwarancją regularnej gry i możliwością pozostania w Londynie, co jest dla niego istotnym atutem. West Ham musi teraz wypracować porozumienie z Chelsea w sprawie kwoty odstępnego i szczegółowych warunków umowy.
Sytuacja Disasiego pokazuje, jak szybko może zmienić się hierarchia w angielskiej elicie. Piłkarz, który jesienią trenował poza pierwszą drużyną Chelsea razem z Raheemem Sterlingiem, dziś jest celem transferowym trzech solidnych marek. Jeśli West Ham przypieczętuje ligowy byt, rozmowy z Chelsea wejdą w decydującą fazę, a Francuz otrzyma szansę na stabilizację w miejscu, gdzie odzyskał radość z gry i zaufanie sztabu szkoleniowego.
