Real Madryt i PSG wyrastają na głównych faworytów w wyścigu o podpis Enzo Fernandeza, 25-letniego pomocnika Chelsea. Jak donoszą media, Argentyńczyk nie jest zadowolony z obecnego projektu sportowego w Londynie i poważnie rozważa opuszczenie klubu już podczas najbliższego lata.
Sytuacja pomocnika stała się głównym tematem dyskusji po tym, jak zawodnik zaczął naciskać na transfer. Mimo że jego kontrakt obowiązuje aż do 2032 roku, Fernandez czuje narastającą frustrację. Na jego decyzję wpłynęło zwolnienie Enzo Mareski oraz brak stabilizacji wewnątrz drużyny. Czarę goryczy przelała porażka z PSG w Lidze Mistrzów, która utwierdziła mistrza świata w przekonaniu, że obecny kierunek rozwoju Chelsea nie gwarantuje mu walki o najwyższe cele w europejskiej piłce.
Walka gigantów o podpis Argentyńczyka
Real Madryt widzi w 25-latku idealnego następcę Toniego Kroosa. Władze Królewskich wierzą, że Fernandez posiada odpowiednie umiejętności, aby kontrolować tempo gry w ich systemie. Z kolei PSG planuje stworzyć w środku pola trio marzeń, w którym Argentyńczyk grałby obok Vitinhi oraz Joao Nevesa. Oba kluby są gotowe wydać ogromne pieniądze, by pozyskać zawodnika, który w obecnym sezonie wystąpił w 43 meczach, zdobywając 12 bramek i notując 6 asyst w różnych rozgrywkach.
Chelsea znajduje się w trudnym położeniu, bo choć formalnie dysponuje długoletnią umową gracza, obawia się jego determinacji w dążeniu do odejścia. Fernandez trafił do Londynu na początku 2023 roku po udanym mundialu, ale po kilku sezonach spędzonych na Stamford Bridge uznał, że nadszedł czas na zmianę otoczenia. Zarówno Real Madryt, jak i paryżanie czekają na sygnał, by sfinalizować jedną z najgłośniejszych transakcji nadchodzącego okna transferowego i przejąć kluczową postać środka pola The Blues.
