Barcelona wyrasta na klub pełen napięć, a w centrum uwagi znalazł się Alejandro Balde. 22-letni lewy obrońca, który miał być fundamentem defensywy, budzi coraz większy niepokój władz katalońskiego giganta. Jak donosi hiszpański serwis Fichajes, klub jest poważnie zaniepokojony nie tylko spadkiem formy zawodnika, ale również jego postawą poza boiskiem.
Sytuacja wychowanka La Masii staje się krytyczna, co natychmiast wyczuły czołowe kluby Premier League. Manchester United oraz Aston Villa bacznie monitorują sytuację reprezentanta Hiszpanii, widząc w nim idealne wzmocnienie swoich formacji obronnych. Dla Barcelony, która od lat zmaga się z problemami finansowymi, sprzedaż gracza o tak wysokiej rynkowej wartości może okazać się koniecznością, jeśli jego dyspozycja nie ulegnie poprawie w najbliższych tygodniach.
Angielskie potęgi walczą o podpis obrońcy
Manchester United od dawna umieszcza Balde na swojej liście życzeń, szukając następcy dla przekraczającego trzydziestkę Luke'a Shawa. Z kolei Aston Villa potrzebuje stabilizacji na lewej stronie, gdzie Ian Maatsen nie gwarantuje równej formy, a Lucas Digne zbliża się do końca kariery. Balde ma na koncie ponad 150 występów w barwach Barcelony, w których zdobył trzy bramki i zaliczył 21 asyst, jednak obecny sezon jest dla niego wyjątkowo trudny.
Choć Balde zyskał na problemach finansowych klubu i przebił się do składu obok takich graczy jak Gavi czy Lamine Yamal, jego pozycja nie jest już nienaruszalna. Jeśli sytuacja związana z jego nastawieniem do obowiązków będzie się pogarszać, letni transfer do Anglii stanie się bardzo realnym scenariuszem. Manchester United i Aston Villa czekają na sygnał, by złożyć oficjalne oferty za zawodnika, którego gwiazda w stolicy Katalonii zaczyna powoli gasnąć.
