Marcos Llorente wyrasta na jednego z najbardziej kontrowersyjnych zawodników w hiszpańskiej LaLiga. Pomocnik Atletico Madryt opublikował zdjęcie w stroju sprayu do opalania, którym otwarcie zakpił z nowoczesnej medycyny. Jak donoszą media, jego postawa wywołała już reakcję rządu i organizacji zajmujących się walką z nowotworami.
Na kostiumie 31-latka pojawiły się hasła sugerujące, że kremy przeciwsłoneczne stanowią ochronę przeciwko biologii i blokują witaminę D. Llorente dołączył do tego wykres zachorowań na raka skóry, przekonując fanów, że słońce nie jest zagrożeniem. Piłkarz radzi, by zamiast filtrów stosować stopniowe budowanie melaniny, odpowiednią dietę oraz chowanie się w cieniu tylko wtedy, gdy organizm sam wyśle sygnał o przesyceniu promieniami. To kolejna odsłona jego krucjaty przeciwko powszechnie uznanym faktom naukowym.
Kontrowersyjne metody i teorie spiskowe gwiazdy futbolu
Styl życia zawodnika Atletico Madryt od dawna budzi emocje w Hiszpanii. Llorente unika sztucznego światła w domu, a wieczorami nosi okulary z czerwonymi szkłami, co zaczęli naśladować inni gracze, jak Erling Haaland czy Ferran Torres. Hiszpan idzie jednak o krok dalej i publicznie podważa związek między promieniowaniem UV a czerniakiem. American Cancer Society jednoznacznie wskazuje na nadmierną ekspozycję na słońce jako przyczynę chorób, co piłkarz nazywa błędem. Dodatkowo 31-latek otwarcie przyznaje, że wierzy w teorię spiskową dotyczącą smug chemicznych na niebie.
