Kalvin Phillips jest bliski sfinalizowania przenosin do Sheffield United. Pomocnik Manchesteru City zdecydował się na kolejny krok w celu ratowania swojej kariery po wyjątkowo trudnym okresie w zespole mistrza Anglii. Jak donoszą media, rozmowy między klubami są na bardzo zaawansowanym etapie.
Sytuacja 30-letniego zawodnika w Manchesterze stała się nie do zniesienia. Od momentu głośnego transferu z Leeds United w 2022 roku, Phillips nie zdołał wywalczyć miejsca w składzie. Przegrał rywalizację z Rodrim, a liczne kontuzje tylko pogorszyły jego położenie. Kwota 42 milionów funtów, którą za niego zapłacono, dziś wydaje się jedynie wspomnieniem dawnej formy. Włodarze z Etihad Stadium uznali, że ponowne wypożyczenie to jedyne rozsądne rozwiązanie dla obu stron.
Chris Wilder stawia na doświadczenie reprezentanta Anglii
Sheffield United wyrasta na głównego faworyta do pozyskania pomocnika, a trener Chris Wilder jest wielkim zwolennikiem tego ruchu. Szkoleniowiec wierzy, że doświadczenie i cechy przywódcze Phillipsa będą kluczowe w walce o najwyższe cele w Championship. Dla samego piłkarza to szansa na odbudowanie pewności siebie w środowisku, które dobrze zna. Blades są pewni, że uda się domknąć formalności przed startem nowych rozgrywek, co byłoby ich najbardziej spektakularnym ruchem transferowym tego lata.
Choć umowa nie została jeszcze oficjalnie podpisana, wszystkie znaki wskazują na powrót Phillipsa na Bramall Lane. Manchester City wciąż analizuje długoterminową przyszłość zawodnika, który ma ważny kontrakt, ale obecnie nie ma szans na regularną grę u boku najlepszych. Jeśli ostatnie szczegóły zostaną dopięte, Anglik otrzyma kolejną okazję, by udowodnić, że wciąż potrafi grać na poziomie, który niegdyś czynił go jednym z najbardziej cenionych defensywnych pomocników w kraju.
