Felix Nmecha wyrasta na jednego z głównych bohaterów letniego okna transferowego. Pomocnik Borussii Dortmund jest otwarty na opuszczenie Bundesligi, co natychmiast wywołało reakcję najpotężniejszych klubów w Europie. Jak donoszą media, powrót do Anglii jest dla 25-latka bardzo realistycznym scenariuszem.
Manchester United od dłuższego czasu monitoruje sytuację reprezentanta Niemiec. Klub z Old Trafford pilnie potrzebuje wzmocnień w środku pola, zwłaszcza po odejściu Casemiro na zasadzie wolnego transferu oraz rozczarowującej postawie Manuela Ugarte w ostatnich dwóch sezonach. Nmecha, który wychował się w akademii Manchesteru City, doskonale zna realia angielskiej piłki, co czyni go idealnym kandydatem do załatania dziury w składzie Czerwonych Diabłów przed nadchodzącymi rozgrywkami.
Bitwa gigantów o podpis pomocnika
Do wyścigu o podpis zawodnika dołączył Liverpool. Zespół z Anfield zmaga się z problemami kadrowymi po kontuzjach Wataru Endo oraz spekulacjach dotyczących odejścia Alexisa Mac Allistera. Nmecha imponuje formą nie tylko w klubie, gdzie rozegrał ponad 100 meczów, ale także na trwających Mistrzostwach Świata 2026. Jego bramka w meczu z Curacao oraz asysta przy decydującym trafieniu w starciu z Wybrzeżem Kości Słoniowej potwierdziły, że jest gotowy na największe wyzwania.
Borussia Dortmund oczekuje za swojego asa około 52 milionów funtów. Choć kwota jest znacząca, nie odstrasza ona potencjalnych kupców, wśród których wymienia się także Real Madryt oraz Barcelonę. Niemiecki pomocnik, dysponujący świetnym przeglądem pola i opanowaniem przy piłce, rozważa nową przygodę zawodową. Rywalizacja o jego usługi będzie intensywna, ponieważ kluby widzą w nim gracza zdolnego do skutecznej pracy zarówno w defensywie, jak i w fazie ataku.
