To już oficjalne: Julian Brandt po zakończeniu bieżącego sezonu opuści szeregi Borussii Dortmund. Dyrektor zarządzający klubu, Lars Ricken, potwierdził w rozmowie ze Sky, że obie strony zgodnie postanowiły nie przedłużać wygasającego 30 czerwca 2026 roku kontraktu. Decyzja ta kończy pewną epokę w klubie z Zagłębia Ruhry, a 30-letni pomocnik staje się jednym z najciekawszych kąsków na rynku wolnych agentów.
Julian Brandt
Borussia Dortmund→Fenerbahçe
Wokół przyszłości reprezentanta Niemiec narosło wiele spekulacji. Jak donoszą media, w tym m.in. Marca, Brandt znajduje się na szczycie listy życzeń Atlético Madryt. Hiszpański klub widzi w nim idealnego następcę Antoine’a Griezmanna, który po sezonie przenosi się do MLS. Zainteresowanie usługami doświadczonego pomocnika wykazuje również Fenerbahçe, które według doniesień prasowych miało już przygotowywać grunt pod negocjacje. W gronie potencjalnych pracodawców wymienia się także inne kluby z Premier League oraz Serie A, co tylko potwierdza wysoką wartość rynkową zawodnika.
Sam piłkarz nie chce na razie deklarować, gdzie zagra w przyszłym sezonie. W ostatnich wypowiedziach podkreślał, że nie wyklucza żadnego scenariusza i woli zachować spokój do czasu rozegrania ostatniego meczu Borussii w Bundeslidze przeciwko Werderowi Brema. Choć media spekulują o konkretnych ofertach, w tym o znaczącej podwyżce zarobków w Turcji, Brandt pozostaje wstrzemięźliwy, wskazując, że w obecnej sytuacji ma swoje preferencje, o których jednak nie chce jeszcze publicznie mówić.