Harry Maguire, wieloletni obrońca Manchesteru United, szczerze wypowiedział się na temat problemów, z jakimi boryka się klub od czasu odejścia Sir Alexa Fergusona. W wywiadzie dla podcastu Rio Ferdinanda, Anglik przyznał, że drużyna nie potrafiła odnaleźć się w nowej rzeczywistości po zakończeniu ery legendarnego menedżera. Teraz jednak, pod wodzą Rubena Amorima, "Czerwone Diabły" liczą na nowy początek i powrót do dawnej chwały.
W skrócie:
- Maguire przyznaje, że Manchester United nie poradził sobie po odejściu Fergusona
- Według obrońcy zawodnicy muszą znów "czerpać przyjemność z presji"
- "Czerwone Diabły" liczą na nowy start pod wodzą Amorima po fatalnym poprzednim sezonie
Ferguson zostawił po sobie zbyt duże buty do wypełnienia
"Nastąpił okres przejściowy, oczywiście, kiedy Sir Alex był tutaj i mieliśmy zdecydowanie najlepszy zespół, wygrywający wszystkie trofea. Ale rzeczywistość jest taka, że nie jesteśmy już najlepszym zespołem. Musisz czerpać przyjemność z presji i grać tak, jakbyś grał na placu zabaw. Myślę, że to właśnie było naszym problemem przez ostatnie 10 lat" - wyznał Maguire w podcaście Rio Ferdinanda.
Te słowa uderzają w sedno problemu, z jakim zmaga się Manchester United od dłuższego czasu. Klub, który przez dekady dominował w angielskiej i europejskiej piłce, popadł w przeciętność. Poprzedni sezon był tego bolesnym dowodem - "Czerwone Diabły" zajęły zaledwie 15. miejsce w Premier League i przegrały finał Ligi Europy z Tottenhamem.
Nowy rozdział z Rubenom Amorimem
Maguire widzi jednak światełko w tunelu. Portugalski szkoleniowiec Ruben Amorim, który zastąpił Erika ten Haga w trakcie sezonu 2024/25, otrzymał latem potężne wsparcie ze strony Sir Jima Ratcliffe'a i INEOS. Do klubu dołączyli m.in. Matheus Cunha, Bryan Mbeumo i Benjamin Sesko, znacząco wzmacniając linię ataku.
"Chłopaki ciężko pracują i w klubie panuje świetna atmosfera. Chcemy odnosić sukcesy, robimy wszystko, co w naszej mocy, aby być skuteczni. Czasami wiemy, że w ostatnim czasie nie byliśmy wystarczająco dobrzy i nie daliśmy naszym kibicom zbyt wiele. Czuję, że to niemal nowy początek i mam nadzieję, że ten start będzie dobrym startem" - dodał Anglik.
Warto przypomnieć, że dla Maguire'a będzie to już siódmy sezon w barwach Manchesteru United. Jego kontrakt obowiązuje do czerwca 2026 roku, po tym jak klub zdecydował się aktywować opcję przedłużenia umowy. Do tej pory rozegrał 246 spotkań we wszystkich rozgrywkach, wygrywając Puchar Ligi i Puchar Anglii.
Już w najbliższą niedzielę Maguire może znaleźć się w pierwszym składzie Amorima na sezon 2025/26, kiedy to Manchester United podejmie Arsenal na Old Trafford w inauguracyjnym meczu Premier League.
