Czech Lukas Ambros, jeden z liderów środka pola Górnika Zabrze, nie zagra w sobotnim hicie z Lechem Poznań! To pokłosie żółtej kartki, jaką utalentowany pomocnik otrzymał... siedząc na ławce rezerwowych w derbowym meczu z Piastem Gliwice. [Artykuł aktualizowany]
Lukas Ambros nie zagra z Lechem Poznań
Sędzia Piotr Lasyk bardzo oszczędnie gospodarował kartkami w meczu Górnika Zabrze z Piastem Gliwice - po faulu Dziczka i seryjnych przewinieniach Czerwińskiego na Rupanowie wydawało się nawet, że arbiter zostawił kartki w szatni - ale jedna z jego decyzji ma brzemienne skutki. Mowa o jedynym napomnieniu, na jakie zdecydował się bytomianin, który ukarał "żółtkiem" rezerwowego Lukasa Ambrosa w trzeciej minucie doliczonego czasu gry w drugiej połowie. To czwarta kartka dla kapitana czeskiej młodzieżówki w sezonie 2025/2026 rozgrywek PKO Bank Polski Ekstraklasy, co jest równoznaczne z zawieszeniem na jedno spotkanie, właśnie to sobotnie z Lechem Poznań.
"Tylko jedną żółtą kartkę pokazał w sobotę sędzia Piotr Lasyk z Bytomia. W dodatku napomniany został piłkarz siedzący na ławce rezerwowych, Lukas Ambros. Niestety dla czeskiego pomocnika była to już czwarta kartka w sezonie. Czwarte napomnienie w myśl przepisów oznacza przymusową pauzę w kolejnym meczu" - poinformował Górnik Zabrze w oficjalnym komunikacie prasowym.
Lukas Ambros był jednym z liderów Górnika Zabrze w rundzie jesiennej, tworząc z Patrikiem Hellebrandem i Jarosławem Kubickim najlepszy tercet środkowych pomocników na polskich boiskach. W końcówce poprzedniego roku 21-letni Czech z powodu kontuzji nie mógł zagrać w dwóch ostatnich meczach, a pod jego nieobecność 14-krotni mistrzowie Polski przegrali wysoko z Radomiakiem Radom (0:4) i Lechią Gdańsk (2:5), co pokazuje, ile "Ambro" znaczy dla ekipy Michala Gasparika.
Szczęście w nieszczęściu, że pion sportowy Górnika Zabrze wyciągnął zimą wnioski z niepowodzeń na finiszu minionej rundy i wzmocnił środek pola, kontaktując doświadczonego Lukasa Sadilka. 29-letni rozgrywający zadebiutował w starciu z Piastem i był jednym z najlepszych zawodników na boisku. To daje nadzieję, że już czwarta z rzędu absencja Lukasa Ambrosa nie odbije się na jakości gry "Trójkolorowych", którzy pozostają wiceliderem wyścigu o piłkarskie mistrzostwo Polski.
Piłkarze Górnika Zabrze wracaja do treningu po chorobach
Mecz Górnika Zabrze z Lechem Poznań zostanie rozegrany w sobotę 7 lutego 2026 roku w ramach 20. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Wiele wskazuje na to, że trener Michal Gasparik w spotkaniu tym będzie mógł już skorzystać z Sondre Lisetha, Mathiasa Sauera i Michała Rakoczego, którzy w ostatnim czasie chorowali. W pierwszej jedenastce Górnika Zabrze na starcie z "Kolejorzem" powinien zameldować się norweski snajper, dwaj pozostali gracze będą rozpatrywani w roli zmienników.
Poczuj te emocje na własnej skórze ⏩ #GÓRLPO
— Górnik Zabrze (@GornikZabrzeSSA) February 3, 2026
🎟️ https://t.co/4kruj5k7VC#JesteśmyGórnikZabrze️ pic.twitter.com/pOeGVePCZS
Piłkarze Górnika Zabrze przygotowania do meczu z Lechem Poznań, który we wtorek przegrał 0:1 z Piastem w Gliwicach, rozpoczęli wczoraj. Cały mikrocykl składa się z zaledwie czterech jednostek treningowych, więc nie należy spodziewać się wielkich eksperymentów i rewolucji w podstawowym składzie drużyny Michala Gasparika, o ile nie pojawią się jakieś nowe urazy czy zachorowania.
W kontekście pauzy kartkowej Lukasa Ambrosa warto jeszcze na koniec przypomnieć, że zagrożeni absencją w kolejnym spotkaniu ligowym z Bruk-Bet Termalicą Niecieczą są Rafał Janicki i Sondre Liseth, którzy uzbierali już po trzy żółte kartki, więc w starciu z "Kolejorzem" muszą się pilnować.
UWAGA: Sprawdź aktualne promocje bukmacherskie – zakłady bez ryzyka, freebety, wyższe kursy na mecz.
