Giganci z Premier League chcieli obrońcę Bundesligi. Piłkarz przerwał milczenie i zaskoczył

Jarosław ZającJarosław Zając
12 marca 2026 02:22
Giganci z Premier League chcieli obrońcę Bundesligi. Piłkarz przerwał milczenie i zaskoczył
Źródło: thehardtackle.com

Eintracht Frankfurt wyrasta na miejsce, z którego czołowe kluby Premier League chcą wyciągać największe talenty. Arsenal i Liverpool wykazują poważne zainteresowanie Nnamdim Collinsem, 18-letnim środkowym obrońcą niemieckiego klubu. Jak donoszą media, oba angielskie zespoły widzą w nim idealne wzmocnienie swoich formacji defensywnych przed nadchodzącym oknem transferowym.

Nnamdi Collins zbiera bardzo dobre recenzje w Bundeslidze, prezentując warunki fizyczne i umiejętności techniczne, które pozwalają mu myśleć o sukcesach w angielskiej piłce. Mimo ogromnego zamieszania wokół jego osoby, zawodnik zachowuje spokój i koncentruje się na obecnych zadaniach w Frankfurcie. Niemiecki defensor przyznał w rozmowie z mediami, że plotki o przenosinach do Londynu czy Liverpoolu są dla niego nowością i nie wpływają na jego codzienną pracę w klubie.

Jasna deklaracja Collinsa w sprawie transferu

Piłkarz otwarcie odniósł się do spekulacji łączących go z gigantami Premier League. Sam czytam te plotki po raz pierwszy, co częściowo mnie dziwi, ponieważ jestem bardzo szczęśliwy tutaj w Eintrachcie, wyznał Collins. Ta deklaracja to cios dla Arsenalu, który musi szukać następców dla Bena White'a i Mylesa Lewisa-Skelly'ego, oraz dla Liverpoolu, gdzie ważą się losy Ibrahimy Konate i Joe Gomeza. Obie ekipy potrzebują głębi składu, by rywalizować o najwyższe cele.

Sytuacja kadrowa w Liverpoolu jest szczególnie napięta, ponieważ Ibrahima Konate może zostać wolnym agentem, jeśli nie podpisze nowej umowy, a Joe Gomez szuka regularnej gry w innym miejscu. Arsenal z kolei chce utrzymać impet po udanym sezonie i walce o tytuł mistrzowski, co wymaga ciągłego ulepszania kadry. Collins wydawał się idealnym kandydatem do wzmocnienia defensywy, ale jego przywiązanie do Eintrachtu zmusza dyrektorów sportowych do rozważenia innych opcji na rynku.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!