PSG wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Bernardo Silvy, 31-letniego pomocnika Manchesteru City. Jak donoszą media, paryżanie dołączyli do Juventusu i Benfiki w walce o sprowadzenie reprezentanta Portugalii.
Przyszłość Silvy stała się tematem numer jeden w europejskich mediach, ponieważ jego kontrakt z mistrzem Anglii wygasa wraz z końcem obecnego sezonu. Choć Pep Guardiola ceni umiejętności swojego podopiecznego, odejście zawodnika na zasadzie wolnego transferu jest teraz najbardziej prawdopodobnym scenariuszem. Portugalczyk trafił do Manchesteru w 2017 roku z AS Monaco za 43 miliony funtów i od tego czasu ma pewne miejsce w składzie, co potwierdza 38 występów w trwającej kampanii.
Wielki powrót czy luksusowy transfer do Paryża
PSG od dawna wykazuje zainteresowanie wszechstronnym graczem, który może występować jako prawoskrzydłowy lub środkowy pomocnik. Francuski klub musi jednak liczyć się z konkurencją z Włoch i Portugalii. Juventus otrzymał jasny sygnał od swojego byłego gracza, Miralema Pjanicia, który publicznie wezwał władze klubu z Turynu do zakontraktowania 31-latka. Jednocześnie Benfica marzy o sprowadzeniu swojego wychowanka z powrotem do Lizbony, licząc na jego ogromne doświadczenie i uniwersalność na boisku.
Sytuacja Silvy budzi emocje, bo darmowy transfer piłkarza tej klasy zdarza się rzadko. Pomocnik ma na koncie siedem goli w tym sezonie i wciąż utrzymuje wysoką formę na najwyższym poziomie. Wszystkie trzy zainteresowane strony czekają na ostateczną decyzję zawodnika dotyczącą nowej umowy w Manchesterze. Brak porozumienia z obecnym pracodawcą sprawia, że PSG, Juventus i Benfica przygotowują się do decydującej ofensywy transferowej, która rozstrzygnie się w najbliższych miesiącach.
