Julian Hall wyrasta na nową gwiazdę światowego formatu. Zaledwie 17-letni napastnik New York Red Bulls przyciągnął uwagę największych marek w Europie. Chelsea, Manchester City oraz Real Madrid są gotowe stoczyć walkę o podpis utalentowanego Amerykanina już podczas nadchodzącego lata.
Młody snajper imponuje skutecznością w obecnych rozgrywkach MLS. W zaledwie dwóch meczach tego sezonu zdołał strzelić trzy gole, co tylko potwierdziło jego ogromny potencjał. Hall ma już na koncie 40 występów w najwyższej klasie rozgrywkowej w USA. Takie doświadczenie w tak młodym wieku sprawia, że europejscy giganci widzą w nim inwestycję, która może przynieść ogromne korzyści sportowe. New York Red Bulls wyceniają swoją perłę na kwotę rzędu 15–20 milionów euro.
Walka o przyszłość na Santiago Bernabeu i w Anglii
Real Madryt kontynuuje swoją strategię sprowadzania najzdolniejszych nastolatków globu. Po transferach Endricka i Franco Mastantuono, Hall jest kolejnym celem Królewskich. Hiszpański klub chce zabezpieczyć przyszłość ataku, ale musi liczyć się z silną konkurencją z Premier League. Manchester City kusi zawodnika systemem szkolenia pod okiem Pepa Guardioli, który słynie z wprowadzania młodych graczy na najwyższy poziom. Z kolei Chelsea stawia na agresywną politykę transferową i obiecuje szybszą drogę do pierwszej drużyny.
Władze klubu z Nowego Jorku są otwarte na negocjacje, choć pierwotnie preferowały rozwój zawodnika wewnątrz własnej struktury franczyzowej. Opcjami naturalnymi wydawały się Lipsk lub Salzburg, jednak oferta rzędu 20 milionów euro od elitarnych marek może zmienić te plany. Chelsea dysponuje właścicielami skłonnymi zapłacić każdą cenę za talent, co stawia ich w mocnej pozycji negocjacyjnej. Ostateczna decyzja będzie należeć do Halla, który musi wybrać między stabilnym rozwojem a natychmiastowym skokiem na głęboką wodę w Europie.
