Giganci Premier League ruszają po gwiazdę Monaco. Cena za 24-latka gwałtownie wzrosła

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
17 kwietnia 2026 09:50
Giganci Premier League ruszają po gwiazdę Monaco. Cena za 24-latka gwałtownie wzrosła
Źródło: thehardtackle.com

Manchester United oraz Newcastle United wysłały swoich skautów, aby na żywo śledzić popisy Maghnesa Akliouche w barwach Monaco. 24-letni reprezentant Francji wyrasta na jeden z najbardziej gorących towarów na rynku transferowym przed nadchodzącym latem. Jak donoszą media, do wyścigu o utalentowanego skrzydłowego dołączył również Liverpool.

Obserwatorzy z Anglii pojawili się na trybunach podczas ostatniego starcia Monaco z Lyonem. Akliouche rozegrał tam partię, która tylko utwierdziła wysłanników w przekonaniu o jego ogromnej wartości. Francuz najpierw zdobył bramkę wyrównującą, a następnie wywalczył rzut karny, który przesądził o zwycięstwie jego drużyny. Takie występy sprawiają, że Monaco czuje się pewnie w negocjacjach i zamierza twardo licytować stawkę za swojego kluczowego zawodnika, który ma być gotowy na przenosiny do Premier League.

Walka o miliony i Liga Mistrzów

Początkowo spekulowano, że Monaco zadowoli się kwotą w granicach 50 mln euro. Najnowsze doniesienia wskazują jednak, że klub z Księstwa może zaakceptować ofertę zbliżoną dopiero do 65 mln euro. Dla Newcastle United problemem może być fakt, że Akliouche priorytetowo traktuje grę w Lidze Mistrzów. Manchester United planuje wzmocnić formację ofensywną i liczy, że uda mu się przekonać piłkarza do projektu na Old Trafford, zwłaszcza że klub chce regularnie rywalizować w europejskiej elicie.

Liverpool rozważa kandydaturę Akliouche w kontekście zastąpienia Mohameda Salaha, który ma opuścić Anfield. Władze klubu z Merseyside planują sprowadzić dwóch skrzydłowych, a wszechstronność Francuza, potrafiącego grać na obu stronach boiska, czyni go niezwykle atrakcyjnym celem. Choć na liście życzeń Liverpoolu są też inne nazwiska, jak Yan Diomande czy Bazoumana Toure, to właśnie Akliouche wydaje się być opcją, która może najszybciej wskoczyć do podstawowego składu drużyny walczącej o najwyższe cele.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!