Liverpool oraz Manchester United wyrastają na głównych faworytów w wyścigu o podpis Yana Diomande, 18-letniego skrzydłowego RB Lipsk. Jak donoszą media, oba kluby muszą jednak uzbroić się w cierpliwość. Iworyjczyk, który ma za sobą znakomity sezon okraszony 13 golami i 10 asystami, stał się priorytetem transferowym dla gigantów Premier League szukających wzmocnień w ofensywie przed nadchodzącym latem.
Liverpool widzi w Diomande idealnego następcę Mohameda Salaha, a pierwsze rozmowy w sprawie transferu zostały już zainicjowane. Na Old Trafford sytuację monitoruje Michael Carrick, który chce włączyć Iworyjczyka do swojego projektu odbudowy Manchesteru United. RB Lipsk oczekuje za swoją gwiazdę kwoty rzędu 100 milionów euro lub większej. Choć oba kluby stać na taki wydatek, sam zawodnik studzi emocje i ucina spekulacje dotyczące natychmiastowej przeprowadzki do Anglii.
Deklaracja piłkarza i zaporowa cena Lipska
Diomande w rozmowie z Foot Mercato zapytany o pozostanie w Niemczech odpowiedział twierdząco, ale zaznaczył, że kluczowe decyzje zapadną dopiero po mistrzostwach świata. Piłkarz przyznał, że gra w Lipsku sprawia mu radość, lecz nie ukrywa ambicji występowania na najwyższym możliwym poziomie. Niemiecki klub chce zatrzymać skrzydłowego na kolejny rok, jednak gigantyczna oferta może skłonić władze do zmiany zdania. Na ten moment wszelkie ruchy transferowe zostają wstrzymane do zakończenia mundialu.
