Pośrednicy zaoferowali Nico Williamsa czołowym klubom Premier League przed letnim oknem transferowym. Skrzydłowy Athletic Club znalazł się na celowniku Arsenalu, Chelsea oraz Liverpoolu.
Arsenal od dłuższego czasu obserwuje 23-letniego Hiszpana, szukając wzmocnień na lewe skrzydło z powodu nierównej formy Gabriela Martinelliego i niepewnej przyszłości Leandro Trossarda. Do gry włączył się także Liverpool, gdzie Arne Slot potrzebuje większej jakości na flankach, oraz Manchester United, któremu również zaproponowano pozyskanie zawodnika. Williams ma w swoim kontrakcie klauzulę odstępnego wynoszącą 100 milionów euro, co stanowi potężną barierę finansową dla wielu zainteresowanych stron, w tym dla Barcelony.
Sytuacja Barcelony pozostaje skomplikowana ze względu na problemy finansowe klubu, mimo że Williams idealnie pasuje do ich planów transferowych. Choć Marcus Rashford spisuje się świetnie w sezonie 2025/26, jego dalszy pobyt na Camp Nou nie jest przesądzony. Z kolei Chelsea posiada obecnie bardzo szeroką kadrę ofensywną, a wkrótce do zespołu dołączy jeszcze Geovany Quenda ze Sportingu CP. To stawia pod znakiem zapytania sens sprowadzania kolejnego skrzydłowego na Stamford Bridge przez Liama Roseniora.
Nico Williams wyrósł na jedną z najjaśniejszych postaci La Liga, notując blisko 200 występów w barwach Athletic Club. Wychowanek akademii w Bilbao zdobył dotychczas 35 bramek i zaliczył 36 asyst, a w bieżących rozgrywkach wypracował już dziesięć goli. Mistrz Europy z 2024 roku, który zaczynał karierę w Osasunie, stoi teraz przed szansą na wielką przygodę w Anglii. Wysoka kwota odstępnego sprawia jednak, że tylko najbogatsze kluby świata mogą realnie myśleć o sfinalizowaniu tego hitowego transferu.
