Zaid Romero w błyskawicznym tempie udowodnił swoją wartość na boiskach La Liga, stając się filarem defensywy Getafe. Argentyński stoper, który dołączył do hiszpańskiego klubu w styczniu na zasadzie wypożyczenia z Club Brugge, z miejsca wywalczył sobie plac gry i zyskał uznanie w oczach ekspertów. Jak donosi dziennik AS, 26-latek jest określany mianem „nowego muru” drużyny z przedmieść Madrytu. Jego świetna postawa w ostatnich meczach sprawiła, że kibice i włodarze klubu zaczęli poważnie zastanawiać się nad zatrzymaniem go na stałe, choć sytuacja kontraktowa zawodnika jest skomplikowana.
Zaid Romero
Club Brugge→Getafe
Obecna umowa wypożyczenia nie zawiera klauzuli wykupu, co stawia Club Brugge w uprzywilejowanej pozycji negocjacyjnej. Belgijski gigant zainwestował w Romero około 6 milionów euro, sprowadzając go latem 2024 roku z argentyńskiego Estudiantes. Sam zawodnik w rozmowie z mediami przyznał, że czuje się w Getafe znakomicie, jednak ma świadomość, że formalnie po zakończeniu sezonu musi wrócić do Brugii. „Jestem tu bardzo szczęśliwy, ale o mojej przyszłości będę mógł powiedzieć więcej dopiero po zakończeniu rozgrywek” – uciął spekulacje obrońca, którego kontrakt z belgijskim pracodawcą obowiązuje aż do czerwca 2028 roku.
Mimo że Getafe zarejestrowało Romero jako jedno z czterech zimowych wzmocnień, to właśnie on wywarł największy wpływ na grę zespołu. Według doniesień Mundo Deportivo, Argentyńczyk był priorytetem transferowym mającym na celu uszczelnienie formacji obronnej i z tego zadania wywiązuje się wzorowo. Ewentualny transfer definitywny będzie wymagał od Hiszpanów wyłożenia sporej sumy, biorąc pod uwagę długość jego kontraktu w Belgii oraz rosnącą formę. Na ten moment Zaid Romero pozostaje kluczowym ogniwem Getafe w walce o ligowe punkty, czekając na rozwój wypadków w nadchodzącym oknie transferowym.