Tuttomercato ujawniło kulisy letnich negocjacji między dwoma włoskimi potęgami, które mogły doprowadzić do roszady między słupkami. Juventus wykazywał poważne zainteresowanie sprowadzeniem Christosa Mandasa, rozważając nawet konstrukcję transakcji opartą na wymianie, w którą włączony miał być Michele Di Gregorio. Plan Starej Damy zakładał pozyskanie Greka jako istotnego wzmocnienia formacji defensywnej, jednak ostatecznie rozmowy nie przyniosły oczekiwanego przez Turyn rezultatu.
Christos Mandas
Lazio → Juventus
Decydującą rolę w zatrzymaniu bramkarza odegrał Gennaro Gattuso, który przekonał 25-latka do pozostania w stolicy Włoch. Szkoleniowiec Lazio nie tylko zablokował odejście zawodnika, ale powierzył mu rolę pierwszego bramkarza w trwającym sezonie 2026/27. Wcześniejsze próby Juventusu, obejmujące propozycję wypożyczenia z udziałem Di Gregorio, zostały odrzucone przez dyrektora sportowego Lazio, Fabrianiego, ze względu na zbyt dużą rozbieżność w zarobkach obu golkiperów.
Statystyki Mandasa z obecnych rozgrywek potwierdzają jego silną pozycję w Rzymie, gdzie w dziesięciu występach zdołał zachować cztery czyste konta. Choć w kontekście przyszłości zawodnika pojawiały się nazwy takich klubów jak Bournemouth, Olympiakos czy Panathinaikos, obecny kontrakt wiąże go z Lazio aż do 30 czerwca 2029 roku.