Geniusz czy szaleniec? Frank zdradza kontrowersyjny plan na zatrzymanie gruzińskiego czarodzieja

Jarosław ZającJarosław Zając
13 sierpnia 2025 13:33
Geniusz czy szaleniec? Frank zdradza kontrowersyjny plan na zatrzymanie gruzińskiego czarodzieja

Thomas Frank, trener Tottenhamu, nie ukrywa, że ma plan na powstrzymanie gwiazdy PSG Khvichy Kvaratskheli w dzisiejszym meczu o Superpuchar. Spurs zmierzą się z europejskimi mistrzami i zdecydowanie nie są faworytami, a gruzińskie skrzydłowe stanowi jedno z głównych zagrożeń ze strony paryżan. Frank podchodzi do wyzwania z charakterystycznym dla siebie humorem, ale i sportowym respektem.

W skrócie:

  • Frank żartobliwie sugeruje, że jednym ze sposobów na zatrzymanie Kvaratskheli mogłoby być "kopnięcie go"
  • Trener Tottenhamu nazywa Gruzina "wyjątkowym talentem" z niezwykłymi umiejętnościami jeden na jeden
  • Mimo uznania klasy przeciwnika, Frank jest przekonany, że jego zespół ma odpowiedni plan i obrońców, by kontrolować zagrożenie

"Kopnąć nie wolno, ale mamy plan"

Zapytany przez dziennikarzy o konkretny plan na powstrzymanie Kvaratskheli, Frank odpowiedział z przymrużeniem oka: "Mógłbym powiedzieć kilka rzeczy, ale prawdopodobnie nie wolno mi po prostu go kopnąć". Ten żartobliwy komentarz szybko przeszedł jednak w profesjonalną analizę umiejętności gruzińskiego skrzydłowego.

"To wyjątkowy zawodnik, unikalny talent. Sposób, w jaki prowadzi piłkę i jego umiejętności w pojedynkach jeden na jeden są nadzwyczajne. Śledzę go od dłuższego czasu, zarówno w Neapolu, jak i w reprezentacji narodowej, a teraz w PSG. Ale z całym szacunkiem, jest tylko człowiekiem, bardzo dobrym zawodnikiem, ale my mamy dobrych obrońców i dobry plan" - stwierdził Frank.

Doświadczony szkoleniowiec dodał realistycznie: "Jestem przekonany, że możemy go wystarczająco kontrolować. Całkowite uciszenie go jest niemożliwe".

Gotowi na finał mimo krótkiego przygotowania

Frank nie szuka wymówek związanych z ograniczonym czasem na przygotowanie do finału w Udine.

"Właściwy czas jest teraz, więc musimy być gotowi. Nie mogę tego przełożyć o sześć tygodni, chyba że masz na to plan. Dla mnie właściwy czas jest teraz. Jesteśmy gotowi" - powiedział szkoleniowiec Tottenhamu.

Przyznał jednak, że przeciwnicy mogą być lepiej przygotowani: "Uczciwie mówiąc, oni są prawdopodobnie nieco dalej w kontekście swojego najwyższego poziomu wydajności. Jestem w stu procentach pewien, że jutro mecz będzie niezwykle konkurencyjny, ale oczywiście w całym sezonie ich najlepsi zawodnicy grali lepiej. Ale w jednym meczu, będziemy gotowi".

Tottenham i PSG zmierzą się dziś wieczorem w finale Superpucharu, a wszystkie oczy będą zwrócone na pojedynek defensywy Spurs z gwiazdorską ofensywą paryżan, w tym z błyskotliwym Kvaratskheli.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!