AS Saint-Étienne wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Keasse Baha, 21-letniego napastnika FC Stade-Lausanne-Ouchy. Jak donosi Foot Mercato, francuski klub musi jednak liczyć się z bardzo silną konkurencją zza miedzy.
Iworyjczyk przyciągnął uwagę skautów po bardzo udanym sezonie w drugiej lidze szwajcarskiej. W barwach zespołu z Lozanny wystąpił w 39 meczach we wszystkich rozgrywkach, notując 12 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej. Na ten dorobek złożyło się osiem bramek oraz cztery asysty. Takie liczby sprawiły, że o zawodnika, który do Europy trafił przez Ararat Erywań, zaczęły pytać uznane marki. Borussia Mönchengladbach jest obok Saint-Étienne najpoważniejszym kandydatem do pozyskania utalentowanego snajpera.
Wyścig zbrojeń o napastnika z Lozanny
Lista chętnych na usługi Baha jest jednak znacznie dłuższa i nie ogranicza się tylko do dwóch faworytów. Sytuację bacznie monitorują również przedstawiciele Hamburgera SV oraz Angers SCO. Każdy z tych klubów widzi w Iworyjczyku potencjał na wzmocnienie formacji ofensywnej. Choć piłkarz ma ważny kontrakt ze szwajcarskim klubem aż do 2028 roku, a umowa zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon, jego odejście z kantonu Vaud w najbliższych tygodniach wydaje się przesądzone.
Klub z Lozanny znajduje się w komfortowej sytuacji negocjacyjnej dzięki długiej umowie zawodnika, ale presja ze strony klubów z Ligue 1 i Bundesligi rośnie. Keasse Bah udowodnił swoją wartość na boiskach w Szwajcarii, a teraz czeka go prawdopodobnie największy krok w dotychczasowej karierze. Walka o jego podpis między Saint-Étienne a Borussią Mönchengladbach może rozstrzygnąć się lada moment, co postawi napastnika przed trudnym wyborem między ligą francuską a niemiecką.
