Ogenyi Onazi zabrał głos w sprawie walki o mistrzostwo świata 2026. Były reprezentant Nigerii odniósł się do formy największych drużyn turnieju i ocenił, kiedy będzie można wskazać rzeczywistych kandydatów do końcowego triumfu.
Mundial przyniósł już kilka efektownych wyników. Niemcy rozbili Curaçao 7:1, Argentyna pokonała Algierię 3:0 po hat-tricku Lionela Messiego, Francja wygrała z Senegalem 3:1, a Anglia zwyciężyła Chorwację 4:2.
Nie wszystkie zespoły rozpoczęły jednak turniej równie przekonująco. Portugalia zremisowała 1:1 z Demokratyczną Republiką Konga, natomiast Hiszpania niespodziewanie podzieliła się punktami z Wyspami Zielonego Przylądka. Później zareagowała jednak zwycięstwem 4:0 nad Arabią Saudyjską.
Właśnie dlatego Onazi nie zdecydował się wskazać konkretnego faworyta.
– Mundial dopiero się zaczyna. Nie możemy teraz mówić o faworytach, bo jest na to za wcześnie – powiedział były pomocnik Lazio, cytowany przez „Punch”.
Nigeryjczyk podkreślił, że pierwsze spotkania nie zawsze pokazują rzeczywisty potencjał drużyn. Jego zdaniem bardziej miarodajna ocena będzie możliwa dopiero po kolejnych kolejkach i wyłonieniu uczestników 1/16 finału.
– Zobaczymy, jak będą wyglądały kolejne mecze i jak zespoły zaprezentują się do fazy pucharowej. Wtedy będzie można ocenić, które drużyny są naprawdę mocne – dodał Onazi.
Na razie pewne gry w kolejnej rundzie są już między innymi Niemcy, Stany Zjednoczone i Meksyk. Były reprezentant Nigerii pozostaje jednak ostrożny i nie chce wyciągać daleko idących wniosków na tak wczesnym etapie turnieju.
Przypominamy, że na naszej stronie każdego dnia można sprawdzać, jakie mecze dzisiaj na mundialu. Tych niedługo będzie w ciągu dobry naprawdę sporo!

