Saga transferowa z udziałem Ilaixa Moriby nabiera tempa. Jak donoszą media, Celta Vigo oficjalnie odrzuciła ofertę opiewającą na 15 milionów euro, którą złożył Galatasaray. Turecki klub, będący aktualnym mistrzem swojego kraju, widzi w 23-letnim reprezentancie Gwinei kluczowe wzmocnienie środka pola, jednak propozycja ta okazała się niewystarczająca dla władz hiszpańskiego zespołu. Celta, która sprowadziła zawodnika z RB Lipsk w lipcu 2025 roku za kwotę 6 milionów euro, oczekuje teraz co najmniej 20 milionów euro za definitywny transfer.
Ilaix Moriba
Celta de Vigo→Galatasaray
Stanowisko klubu z Vigo jest jasne i podyktowane chłodną kalkulacją finansową. Prezydent Celty, Marián Mouriño, już 8 czerwca publicznie zadeklarował, że klub nie zamierza pozbywać się swoich kluczowych ogniw bez uzyskania satysfakcjonującej wyceny. „Nie będziemy sprzedawać zawodnika tylko po to, żeby go sprzedać” – podkreśliła Mouriño, dając do zrozumienia, że Celta czuje się komfortowo w negocjacjach. Piłkarz jest związany kontraktem aż do 2029 roku, co stawia Hiszpanów w uprzywilejowanej pozycji. W umowie widnieje również klauzula odstępnego w wysokości 30 milionów euro, choć klub jest skłonny do rozmów przy kwocie o 10 milionów niższej.
Moriba ma za sobą bardzo solidny sezon 2025/2026 w La Liga, w którym rozegrał 36 spotkań, notując dwa trafienia i trzy asysty. Takie statystyki przyciągnęły uwagę nie tylko Turków. Sytuację bacznie monitorują również kluby z Premier League – Brighton oraz Aston Villa. Szczególnie ekipa z Birmingham była wymieniana jako gotowa do spełnienia żądań finansowych Celty, choć w ostatnich tygodniach negocjacje nieco wyhamowały. Z kolei we Włoszech pojawiają się głosy, że Juventus widzi w Moribie idealnego następcę dla Khephrena Thurama, jeśli ten zdecyduje się na przeprowadzkę na Wyspy Brytyjskie.
Obecnie piłkarz wyceniany jest na rynku na około 20 milionów euro, co pokrywa się z oczekiwaniami władz Celty. Galatasaray musi teraz zdecydować, czy poprawi swoją ofertę, by przebić konkurencję z Anglii i Włoch. Na ten moment negocjacje utknęły w martwym punkcie, a zawodnik pozostaje w kadrze hiszpańskiego zespołu, przygotowując się do kolejnych wyzwań.